Pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej. Klara, Wiktoria i ich matka pożegnane w Międzylesiu

Łamiące serce słowa na pogrzebie sióstr i ich mamy. „Wszystko runęło bezpowrotnie”

18.02.2020 14:57
Pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej. Klara, Wiktoria i ich matka pożegnane w Międzylesiu

Ponad tydzień po tragedii na Rusińskim Wierchu w Bukowinie Tatrzańskiej w warszawskim Międzylesiu odbył się pogrzeb Klary, Wiktorii i ich matki. Wszystkie zginęły przygniecione przez niesiony z wiatrem dach. - Pozostał we mnie żal i smutek. Wszystko runęło bezpowrotnie. Wszystko, co tak kochałem - mówił podczas pogrzebu ojciec i mąż ofiar.

Międzylesie pożegnało we wtorek matkę i jej dwie córki, które osiem dni wcześniej zginęły przygniecione przez dach pod wyciągiem narciarskim w Bukowinie Tatrzańskiej. 14-letnią Klarę, 20-letnią Wiktorię i ich matkę, 52-letniej Katarzynę, pożegnali bliscy, przyjaciele i sąsiedzi, a także koledzy i koleżanki z klasy Klary.

Przy moich córkach jest moja ukochana żona. Ale jak mogłoby być inaczej? Zawsze tak się o nie troszczyła [...] Pozostał we mnie żal i smutek. Wszystko runęło bezpowrotnie. Wszystko, co tak kochałem

- mówił podczas pogrzebu Paweł, ojciec i mąż zmarłych. 

„Tragedia potworna”, „Współczuć tylko, nic więcej”, „To nie pan Bóg zesłał, to ci nieodpowiedzialni ludzie. Muszą z tym żyć” – usłyszał nasz reporter Maciej Sztykiel od żałobników.

Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej

Przypomnijmy, że do wypadku w rejonie stacji narciarskiej na Rusińskim Wierchu w Bukowinie Tatrzańskiej doszło 10 lutego. Podmuch wiatru zerwał wtedy dach z wypożyczalni sprzętu narciarskiego. Na miejscu zginęła 14-letnia Klara i jej 52-letnia matka. Do szpitali trafili: 20-latka w bardzo ciężkim stanie, jej ojciec (po urazie psychicznym) i jej 16-letni kuzyn z obrażeniami głowy. Tego samego dnia wieczorem potwierdzono, że w szpitalu zmarła 20-latka. Właściciel wypożyczalni nart w Bukowinie Tatrzańskiej usłyszał zarzut popełnienia samowoli budowlanej. Przyznał się do winy.