Zamiast kwiatków dla chorych na raka psie odchody. Zdewastowane Pola Nadziei

10.03.2020 14:43
Pola Nadziei

"Pola Nadziei" to międzynarodowy program, który ma na celu zwrócenie uwagi na potrzeby osób cierpiących i chorych. Na wyznaczonych obszarach sadzone są kwiaty, które następnie są rozdawane przy kwestach fundacji.

Na "Polach Nadziei" wolontariusze sadzą kwiatki. Jak się okazuje — nie każdy jest to w stanie uszanować. Świadczy o tym fakt, że ludzie pozwalają załatwiać się tam psom i nie sprzątają po nich odchodów. Sprawę opisał portal "Halo Ursynów".

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Na jednym z trawników przy ulicy Pileckiego na warszawskim Ursynowie znajduje się tabliczka z informacją, że jest to "Pole Nadziei". Tam wolontariusze sadzą kwiaty. Wiele osób wspiera tę akcję, ale jednak nie wszyscy. Ludzie pozwalają swoim pupilom załatwiać tam swoje potrzeby. Czworonogi nie tylko zanieczyszczają "Pola", ale także niszczą roślinność. Jak informuje portal Halo Ursynów, problem pojawił się znacznie wcześniej. Fundacja zagrodziła teren, ale płot został zdewastowany, a następnie wyrwany. Całkowicie go usunięto — ludzie nie przestali przychodzić ze zwierzętami.

Zobacz także

Te kwiaty to nie tylko radosny akcent, który cieszy oczy przechodniów. To przede wszystkim symbol nadziei i pracy naszych najmłodszych wolontariuszy na rzecz pacjentów, którzy mieszkają tuż obok. Na naszych trawnikach umieszczone są tabliczki, które informują o akcji. Niestety niektórzy spacerowicze nie zważając na to, wpuszczają swoje pupile na trawnik i nie sprzątają po nich

- powiedziała w rozmowie z serwisem "Halo Ursynów" Maja Wiśniewska z Fundacji Hospicjum Onkologiczne.

Zobacz także

Poprosiła ona także mieszkańców Ursynowa, aby uszanowali pacjentów oraz wolontariuszy i nie wpuszczali psów na "Pola Nadziei". "Tak niewiele i tak wiele" - skwitowała Maja Wiśniewska.

RadioZET.pl/Halo Ursynów