Zamknij

Policja przyznaje, że użyła siły i gazu. Zasłania się niewiedzą o immunitecie

17.05.2020 13:13
JAcek Bury
fot. Jacek Bury Twitter

Policja w Warszawie przyznała dziś, że użyła siły i gazu pieprzowego wobec demonstrantów na wczorajszym strajku. Mundurowi zaciągnęli do radiowozu senatora RP Jacka Burego. Tłumaczyli, że polityk sam wszedł do pojazdu, ale nagrania dowodzą zupełnie co innego. „Zaciągnięto mnie do policyjnej suki, podcięto mi nogi i wrzucono mnie do środka. Nie chodzi o mnie, a o traktowanie obywateli – mówił dziś na konferencji w Lublinie senator.

Strajk przedsiębiorców w Warszawie został brutalnie spacyfikowany przez policję. Wobec demonstrantów użyto siły. Mundurowi nie zaprzeczają tym doniesieniom.

- W związku z czynną napaścią na funkcjonariuszy użyto środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i gazu – napisała na Twitterze KSP w Warszawie.

Policja stłumiła strajk. Senator wepchnięty i pobity

Mundurowi zaczęli też tłumaczyć się z zatrzymania senatora RP Jacka Burego. Polityk Koalicji Obywatelskiej został siłą wepchnięty do radiowozu, gdyż wsparł jednego z protestujących obywateli.

Możecie wierzyć policji, ale też zobaczyć nagrania. Zaciągnięto mnie do policyjnej suki, podcięto mi nogi i wrzucono mnie do środka

- mówił dziś w Lublinie senator. Dodał, że nie chodzi wyłącznie o jego osobę, chronioną prawnie, a o zwykłych obywateli, pacyfikowanych jak w czasach reżimu PRL.

Zobacz także

Policja zarzeka się, że polityk sam wszedł do radiowozu.

Nasze wczorajsze oświadczenia pozostają niezmienne. Senator sam zdecydował się wejść do radiowozu, sam zdecydował się na pozostanie w radiowozie i sam postanowił, że z niego wyjdzie. Nie zapominajmy, że policjanci kierowali komunikaty do uczestników nielegalnego zgromadzenia. Również do osób posiadających immunitet. Ktoś, kto decyduje się na pozostanie w miejscu działań, robi to świadomie i bierze na siebie ryzyko

- odpowiada Policja z Warszawy.

Praktyka wyglądała natomiast w ten sposób:

Służby zasłaniają się niewiedzą o immunitecie senatora.

Można byłoby mieć pretensję do policjanta za to, że użył siły wobec senatora tylko wtedy, gdyby wiedział, że ma do czynienia z osobą z immunitetem. Policjant takiej wiedzy nie miał. Legitymację okazywano innemu policjantowi. Policjanci nie muszą znać wszystkich senatorów

- komentuje KSP w Warszawie.

Senator Bury: Okazało się, że otoczyło nas ok. 100 policjantów

- Stanąłem w obronie człowieka, który mówił co mu się nie podoba w obecnej władzy. Jako senator chciałem powstrzymać brutalne działania policji - opowiadał dziś mediom senator Jacek Bury. Zapewnił, że nie da się zastraszyć. 

Zobacz także

Bury podsumował, że protesty są pochodną ciężkich czasów i pokazują rzeczywiste intencje „decydentów z Nowogrodzkiej”. - Oni boją się głosu przedsiębiorców. Zabierają nam firmy i jeszcze każą płacić daniny i milczeć.

Zapytany o dalsze postępowanie, np. zawiadomienie śledczych odparł, że czeka na komplet materiałów z MSWiA. Sprawa pozostaje rozwojowa, w przypadku obstrukcji Bury zapowiedział że zgłosi ją do prokuratury. Wrócimy do tematu.

RadioZET.pl/PAP