Zamknij

Tęczowe flagi na pomnikach, w tym figurze Chrystusa. Śledczy szukają sprawców

30.07.2020 11:48
Prokuratura zajmie się znieważeniem na tle religijnym
fot. JohnBoB & Sophie Art

Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie nałożenia tęczowych flag i masek z symbolem anarchistycznym na pomniki w Warszawie. Sprawa wywołała oburzenie, a politycy skrytykowali jej organizatorów.

Tęczowe flagi oraz chustki z symbolami nawiązującymi do ruchu anarchistycznego umocowano w nocy z wtorku na środę, m.in. na figurze Chrystusa przed Bazyliką św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Policja dostała zgłoszenia o zdarzeniach dotyczących pomników: Mikołaja Kopernika, Jana Kilińskiego oraz Syrenki Warszawskiej.

W środę w sieci pojawił się manifest organizatorów, którzy twierdzili, że akcja miała na celu walkę z homofobią. „To jest szturm. To tęcza. To atak! Postanowiłyśmy działać. Tak długo, jak będą się bać trzymać Cię za rękę. Tak długo, aż nie zniknie z naszych ulic ostatnia homofobiczna furgonetka. To nasza manifestacja odmienności – tak pisali w mediach społecznościowych organizatorzy.

Prokuratura wszczęła dochodzenie. Chcą ustalić tożsamość sprawców

Zobacz także

O sprawie zawiadomił prokuraturę wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, zdaniem którego doszło do znieważeń na tle religijnym. Śledczy już dzień później podjęli działania w tej sprawie.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz potwierdziła dziś rano, że wszczęto dochodzenie ws. znieważenia pomników oraz obrazy uczuć religijnych. Za czyny te przepisy przewidują kary nawet - odpowiednio - ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat. Śledczy wykonują czynności procesowe mające na celu zabezpieczenie materiału dowodowego i w konsekwencji ustalenie tożsamości sprawców.

Zdarzenie skrytykowali politycy, zarówno rządzący ze Zjednoczonej Prawicy jak i opozycjoniści. - Tego rodzaju akty wandalizmu, jakie obserwowaliśmy wczoraj w Warszawie, nie prowadzą do niczego dobrego, i mają jeden cel - jeszcze bardziej podzielić społeczeństwo – napisał premier Mateusz Morawiecki.

Zobacz także

Incydent krytycznie ocenił też rzecznik Platformy Obywatelskiej, poseł Jan Grabiec. - Rozumiem wolność słowa i wolność wypowiedzi, ale są pewne świętości i symbole, które powinny zostać nietykalne, dlatego że są bardzo ważne dla wielu ludzi, stanowią dla nich ważny symbol religijny - dodał Grabiec.

RadioZET.pl/PAP