Zamknij

Kamiński o działaniach policji w trakcie protestu: adekwatne do sytuacji

17.05.2020 16:08
Mariusz Kamiński
fot. Tomasz Jastrzębowski/Reporter

Podstawowym zadaniem państwowym policji jest egzekwowanie obowiązującego prawa – poinformował w niedzielę szef MSWiA Mariusz Kamiński, odnosząc się do działań funkcjonariuszy podczas sobotniego protestu przedsiębiorców w Warszawie.

  • W sobotę na pl. Zamkowym w Warszawie protestowali przedsiębiorcy, zdenerwowani ich wynikającą z epidemii koronawirusa sytuacją finansową.
  • Część manifestantów została prewencyjnie zatrzymana przez policję. Funkcjonariusze otoczyli niektórych protestujących kordonem i zaczęli legitymować.
  • Jedną z osób, wobec których policja interweniowała, był senator KO Jacek Bury
  • Sprawę skomentował szef MSWiA Mariusz Kamiński. Bronił policjantów, którzy - jego zdaniem - zachowali się profesjonalnie i działali w granicach prawa. 

W sobotę na placu Zamkowym w Warszawie zgromadzili się przedsiębiorcy, którzy protestowali w związku z ich pogarszającą się sytuacją wynikającą z epidemii. Policja podkreślała, że zgromadzenie jest nielegalne. Uczestnicy nie stosowali się do wezwania o rozejście się, funkcjonariusze otoczyli protestujących kordonem i zaczęli ich legitymować. Demonstranci byli prewencyjnie zatrzymywani.

Jednym z osób, wobec której policja interweniowała, był senator Koalicji Obywatelskiej Jacek Bury. Polityk stanął w obronie jednego z demonstrujących siłą wyciągniętego przez policję z kordonu, którym funkcjonariusze otoczyli manifestujących. 

Ten człowiek nie robił nic złego, nie był agresywny. Po prostu mówił, co mu się nie podoba w obecnej władzy [...] Wyjąłem legitymację ), powiedziałem, że jestem senatorem i chciałem powstrzymać te brutalne działania policji. Zostałem tak samo potraktowany jak ten człowiek, czyli zaciągnięto mnie do suki policyjnej, po czym podcięto mi nogi i wrzucono do środka

– relacjonował Bury na spotkaniu z dziennikarzami. Zapewnił, że jeśli MSWiA udostępni mu nagrania z demonstracji oraz zatrzymania, wówczas złoży zawiadomienie do prokuratury. Policja utrzymuje zaś, że senator sam wszedł do radiowozu i sam zdecydował, że chce w nim pozostać. 

Kamiński, szef MSWiA, o użyciu siły przez policjantów

Mariusz Kamiński ocenił, że wprowadzony zakaz zgromadzeń publicznych wynika z zagrożeń epidemicznych, a nie z chęci ograniczania praw obywatelskich. W przesłanym Polskiej Agencji Prasowej oświadczeniu szef MSWiA wyjaśnił, że policja ochrania uczestników legalnych zgromadzeń niezależnie od ich poglądów politycznych.

W okresie pełnienia przeze mnie funkcji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, zasada ta była w pełni respektowana, czego dowodzi chociażby przebieg niedawnej kampanii wyborczej do parlamentu. Tak będzie również w przyszłości, kiedy ograniczenia związane z zagrożeniami epidemicznymi zostaną zniesione

– podkreślił. Kamiński przypomniał, że nadal obowiązują ograniczenia dotyczące gromadzenia się, a także przepisy sanitarne, takie jak obowiązek zachowania odpowiedniej odległości pomiędzy osobami oraz obowiązek noszenia maseczek. - Rygory te mają chronić wszystkich obywateli przed rozwojem zagrażającej zdrowiu i życiu ludzkiemu epidemii – zaznaczył.

Zobacz także

Szef MSWiA poinformował, że próba złamania tych zasad w sobotę w Warszawie spotkała się ze stanowczą reakcją policji. - Jako Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji oceniam działania Policji za w pełni profesjonalne i podjęte w ważnym interesie publicznym. Zastosowane środki porządkowe były adekwatne do zaistniałej sytuacji – podkreślił.

Zobacz także

Dodał, że jednocześnie wyraża stanowczy sprzeciw wobec prób wykorzystywania nielegalnych zgromadzeń publicznych do realizacji swoich celów politycznych przez niektórych działaczy partii politycznych, w tym parlamentarzystów oraz osób kandydujących w wyborach prezydenckich. „Atakowanie funkcjonariuszy Policji rzetelnie wykonujących swoje zadania jest niedopuszczalne i nieodpowiedzialne” – napisał w oświadczeniu Kamiński.

RadioZET.pl/PAP