Zamknij

Karetką jechał bez pacjenta 100 km/h. Potrącił 9-latkę. Dziecko nie miało szans

01.07.2020 13:01
Rozpędzona karetka
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER (zdjęcie ilustracyjne)

60-letni kierowca karetki, który jechał bez pacjenta 100 km/h w terenie zabudowanym i śmiertelnie potrącił dziecko, usłyszał wyrok.

Do tego tragicznego wypadku doszło w kwietniu 2019 roku w Pruszkowie. 60-letni kierowca karetki na przejściu dla pieszych potrącił 9-letnią Ewę. Dziewczynka nie przeżyła. We wtorek w Sądzie Rejonowym w Pruszkowie zapadł wyrok. Nie jest on prawomocny. Mężczyzna spędzi w więzieniu 5,5 roku. Przez 7 lat nie będzie mógł prowadzić samochodu. Sąd nakazał mu także zapłacić 30 tysięcy złotych zadośćuczynienia rodzinie zabitego dziecka.

Kierowca karetki śmiertelnie potrącił 9-latkę

Do wypadku doszło w kwietniu 2019 roku na jednym z przejść dla pieszych w Pruszkowie pod Warszawą. 9-letnia Ewa wracała wtedy ze szkoły. Gdy dziewczynka dotarła do przejścia dla pieszych przy ulicy Robotniczej, zatrzymał się tam jej sąsiad Robert J., który dał jej sygnał, że może przejść na drugą stronę jezdni. Wtedy Ewa weszła na ulicę, gdy wychyliła się zza samochodu, uderzyła w nią rozpędzona karetka pogotowia.

Zobacz także

Ambulansem kierował 60-letni Piotr K. Mężczyzna jechał bez pacjenta. Oprócz niego w pojeździe przebywał tylko salowy. Według ustaleń śledczych tego dnia mężczyzn nie czekało żadne pilne zadanie w szpitalu — nie musieli się spieszyć. Mimo to 60-latek włączył sygnały dźwiękowe i świetlne.

Zobacz także

Jak informuje portal TVN Warszawa, Piotr K. jechał wtedy 100 km/h. Świadkowie tego wypadku relacjonowali, że ambulans jechał bardzo szybko i na przejściu pojawił się nagle. Sygnałów dźwiękowych nie było słychać przed zderzeniem. 9-letnia Ewa upadła kilkadziesiąt metrów dalej, spadły jej buty. Dziecko zginęło na miejscu. Nie miało żadnych szans.

RadioZET.pl/TVN Warszawa