Zamknij

Przyczyną awarii kolektorów pod Wisłą był błąd w projekcie. Będzie zawiadomienie do prokuratury

17.01.2022 10:26
Warszawa Awaria kolektora sciekowego oczyszczalni sciekow Czajka
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Błąd w pierwotnym projekcie budowy - taka ma być przyczyna awarii rurociągu pod dnem Wisły, do którego doszło w sierpniu 2020 roku. MPWiK zakończyło badanie przyczyn tej katastrofy budowlanej. Spółka na podstawie wniosków końcowych ma złożyć zawiadomienie do prokuratury - ustalił dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski.

Badający awarię dla MPWiK Eksperci z Politechniki Krakowskiej stwierdzili, że awaria była skutkiem złego zaprojektowania rurociągów w 2006 roku. Nie zaplanowano wtedy odpowiedniego drenażu, który pozwoliłby na odprowadzanie z przestrzeni wokół rurociągów zbierających się tam przez lata wody i ścieków. Błędnie założono, że rury będą w 100 procentach szczelne przez wiele lat. Jednak zbierający się nadmiar wody i nieczystości wytworzył ciśnienie, które w końcu wysadziło beton, którym zalane były rury, co doprowadziło do ich uszkodzenia.

MPWiK jest zobowiązane do złożenia zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jednak w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie jest już prowadzone postępowanie w sprawie niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia w postaci zagrożenia epidemiologicznego i spowodowania zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym. Według informacji nieoficjalnych w śledztwie pojawiły się nowe sensacyjne dowody. 

Na skutek drugiej awarii kolektorów doprowadzających nieczystości do Oczyszczalni Ścieków "Czajka", z sierpnia 2020 roku, konieczne było wybudowanie awaryjnego mostu pontonowego, po którym puszczono zastępczy rurociąg. Most działał z jedną przerwą aż do 17 grudnia 2020 roku. Cztery dni wcześniej uruchomiono pierwszą nitkę alternatywnego rurociągu pod Wisłą. Druga nitka tego systemu ruszyła w czerwcu 2021 roku. Koszty dwóch awarii systemu przesyłającego ścieki pod dnem Wisły z 2019 i 2020 roku oszacowano pół roku temu na 220 milionów złotych.

RadioZET

C