Zamknij

Pijany prowadził auto. Policji tłumaczył, że zażył lek na przeziębienie

06.04.2020 16:36
Policja
fot. East News/Stanislaw Bielski/ (zdjęcie ilustracyjne)

Mundurowi z Rembertowa zatrzymali kierującego toyotę. Okazało się, że mężczyzna miał 1,4 promila alkoholu. Policjantom tłumaczył, że zażył lek na przeziębienie.

W niedzielę, 5 kwietnia około południa policjanci z komisariatu w Rembertowie, którzy patrolowali ulice, zauważyli toyotę. Samochodem kierował mężczyzna, który był znany z wcześniejszych interwencji. "Funkcjonariusze podejrzewali, że może on mieć orzeczony zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi" - powiedziała Joanna Węgrzyniak, rzeczniczka prasowa.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Jak się okazało, policjanci nie pomylili się. Gdy podeszli do samochodu, od prowadzącego 40-latka wyczuli alkohol. "Badanie wykazało 1,4 promila. 40-latek tłumaczył, że absolutnie nie pił żadnego alkoholu, a jedynie leczył się specyfikiem na przeziębienie, po który zresztą właśnie teraz jechał do apteki. Twierdził też, że ma gorączkę i na pewno jest przeziębiony" - przekazała Węgrzyniak.

Zobacz także

Po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnej bazie, okazało się, że 40-latek ma orzeczony zakaz kierowania pojazdami do 2022 roku. Dodatkowo jest poszukiwany przez prokuraturę. "Policjanci przekazali samochód właścicielce, której z kolei wystawili mandat za udzielenie pojazdu osobie bez uprawnień. 40-latek odpowie za popełnione czyny przed sądem" - dodała policjantka.

RadioZET.pl/PAP