Zamknij

Strajk Kobiet w Warszawie. ''W poniedziałek blokujemy wszystko, co się da''

Sylwia Bagińska
26.10.2020 09:43
Strajk Kobiet w Warszawie
fot. East News/Zbyszek Kaczmarek

Strajk Kobiet w Warszawie. W nocy z niedzieli na poniedziałek zakończył się w stolicy protest po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Na poniedziałek zapowiedziano kolejny strajk. O 16 zablokowane zostaną ulice nie tylko Warszawy, ale miast w całej Polsce.

Strajk Kobiet tylko w Warszawie zgromadził kilka tysięcy osób oburzonych po czwartkowej decyzji Trybunału Konstytucyjnego dotyczącej zakazu aborcji. Do protestów doszło pod warszawską kurią metropolitalną, Pałacem Prezydenckim, a także fundacją "Ordo Luris".

Strajk Kobiet w Warszawie: niedziela

Strajk Kobiet w Warszawie w niedzielę rozpoczął się po godzinie 19 pod siedzibą Kurii Metropolitalnej. "To jest wojna, którą TK, PiS i kościół wypowiedzieli kobietom. Wasza wina, wasza wina, wasza bardzo wielka wina" - powiedziała podczas protestu jedna z jego organizatorek. Podkreśliła, że nie ma już kompromisu w sprawie aborcji. Jej zdaniem po upadku rządu PiS aborcja będzie dostępna na żądanie. Tłum krzyczał w stronę biskupów: "Pedofilów rozliczymy", "Polska laicka, a nie katolicka".

Później protestujący przeszli pod Pałac Prezydencki. Tam krzyczeli "Gdzie jest Kinga", "Moje ciało moja sprawa". Na chodniku przed Pałacem Prezydenckim czarną farbą napisano "Duda wyp.......". Po godz. 21 protest wyruszył sprzed Pałacu Prezydenckiego i dotarł przed siedzibę fundacji "Ordo Iuris" na ulicę Zielną. Bramę wejściową do siedziby fundacji zabezpieczało kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji. Manifestujący odpalili race i obrzucili policjantów jajkami. Nie doszło jednak do bezpośredniej konfrontacji policji z protestującymi. Na chodniku przed siedzibą "Ordo Iuris" protestujący napisali czerwoną farbą "Moje ciało, mój wybór"; "Macie krew na rękach". Przed siedzibą fundacji policja zatrzymała kilka osób biorących udział w proteście.

Strajk Kobiet w Warszawie: poniedziałek

W poniedziałek odbędzie się kolejny Ogólnopolski Strajk Kobiet. W Warszawie i w innych miastach Polski zapowiedziano blokadę ulic oraz rond i skrzyżowań. "Teraz plan jest taki: w poniedziałek blokujemy wszystko, co się da, ulice, ronda" - zachęcała podczas demonstracji na warszawskim Żoliborzu, nieopodal domu Jarosława Kaczyńskiego, Marta Lempart, inicjatorka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Blokada – głównie ulic – ma się rozpocząć w poniedziałek o godzinie 16:00.

Zobacz także

W środę z kolei protest ma przybrać formę strajku. "Od środy nie idziemy do pracy! Skoro to państwo nie działa, to przestanie działać" – mówiła Lempart w trakcie protestu w Warszawie.

RadioZET.pl/PAP