Zamknij

Szczepienia grupy "zero" trwają, a szczepionek brak. Rafał Trzaskowski alarmuje

08.01.2021 13:38
Rafał Trzaskowski
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Szczepienia na COVID-19 w Polsce rozpoczęły się 27 grudnia. Od 15 stycznia na przyjęcie szczepionki mogą zapisywać się kolejne grupy, tymczasem nie zaszczepili się jeszcze wszyscy medycy. Prezydent Warszawy poinformował, że dawek, które są w posiadaniu stołecznych szpitali, jest za mało.

Szczepienia przeciw COVID-19 trwają. Według Narodowego Program Szczepień pierwszeństwo ma grupa "zero", czyli medycy. Nie dla wszystkich lekarzy jednak starcza szczepionek na koronawirusa. O sytuacji warszawskich szpitali - małych dostawach, a także braku wytycznych - poinformował w mediach społecznościowych włodarz Warszawy Rafał Trzaskowski.

"Oby to tempo dostaw nie stało się praktyką"

"W stołecznych placówkach ochrony zdrowia trwają szczepienia personelu medycznego i niemedycznego. Zaszczepiliśmy ponad 2 tys. osób z etapu 0. Dotąd dostaliśmy jednak niespełna 2,9 tys. szczepionek, znacznie poniżej zapotrzebowań. Wciąż czekamy też na wytyczne ws. kolejnych grup" - napisał Trzaskowski.

O problemie informowali także przedstawiciele ratusza. "Do dziś miejskie szpitale otrzymały 2892 dawki szczepionki. Wyszczepione wszystkie... Brak możliwości zamawiania szczepionek w trakcie tygodnia oznacza, że niektóre szpitale nie szczepią już od wtorku. Kolejna dostawa w poniedziałek. Zamówiliśmy 5610 dawek. Czy dostaniemy?" - napisała w piątek wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska, która koordynuje stołeczne szpitale. "Oby to tempo dostaw nie stało się praktyką w kolejnych etapach szczepień" - wskazała kilka dni wcześniej.

Grzesiowski: Będziemy szczepić dwa lata

O problemach logistycznych dotyczących szczepień mówił w piątek w programie "Gość Radia ZET" immunolog dr Paweł Grzesiowski. - Jeżeli logistyka będzie taka, jak teraz, to my będziemy szczepić 2 lata – zaznaczył. Zdaniem lekarza „szwankuje bardzo wiele rzeczy”. Jako przykład podał brak szczepionek. - Szczepionki są w dystrybucji ARM i są racjonowane raz w tygodniu. Wiele szpitali dosyć ostrożnie zamawia, bojąc się, że się przeterminuje - dodał. 

Immunolog podkreślał, że rozwiązaniem byłoby zamawianie szczepionki dwa razy w tygodniu oraz ograniczenie biurokracji. - Powinniśmy mieć możliwość zamawiania szczepionek co najmniej 2 razy w tygodniu, moglibyśmy utrzymać ciągłość szczepień nawet przez 7 dni – tłumaczył ekspert. - Ja teraz muszę zamówić szczepionki w czwartek, dostawa jest w poniedziałek i to paraliżuje w większości szpitali możliwość szczepienia 7 dni w tygodniu – dodał.

Według eksperta kolejnym problemem jest kwestia systemu. - Prowadzenie szczepień jest na podstawie systemu gabinet.gov.pl, który jest czasochłonny. Dłużej trwa wpisywanie danych niż szczepienie pacjenta – mówił lekarz. Zdaniem doktora Grzesiowskiego należałoby zorganizować „megapunkty szczepień – punkty szczepień masowych, gdzie można się zgłosić na szczepienie, po prostu przyjeżdżając, a nie w swoim szpitalu”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl