Niewiarygodne znalezisko na budowie metra. To kości sprzed kilku tys. lat

19.12.2019 12:58
Stacja metra "Bródno"
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Na budowie II linii metra znaleziono szczątki potężnego zwierzęcia. Zdaniem zoologa to najpewniej kości prażubra. Wcześniej ratusz informował, że chodzi o tura.

- Pracownicy na budowie II linii metra odnaleźli szczątki potężnego zwierzęcia na głębokości około ośmiu metrów pod ziemią na stacji C21 "Bródno". Pierwsze rozpoznanie wskazuje, że to kości tura - poinformował w czwartek stołeczny ratusz. W piątek zoolog prof. Rafał Kowalczyk z IBS PAN po oględzinach zdjęć okazu stwierdził, że czaszka należała do prażubra.

Zobacz także

Znaleziono dwa fragmenty czaszki - jedną z oczodołem i częścią górnej szczęki z dwoma zębami oraz dwa rogi. O odkryciu poinformowano archeologów.

Prażubr nie tur?

Identyfikację znaleziska mają potwierdzić specjalistyczne analizy kopalnego DNA, choć wygląd fragmentu czaszki jest charakterystyczny dla prażubra.

W świetle najnowszych ustaleń wygląda jednak na to, że mamy do czynienia z prażubrem. Ostateczna decyzja jest w rękach paleoekologów - naukowców z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży. Jeśli chodzi o badania żubrów, prażubrów i turów, są to najlepsi eksperci w tej dziedzinie w Polsce - powiedział w piątek PAP zastępca dyrektora Państwowego Muzeum Archeologicznego, dr Wojciech Borkowski.

Kości tura
fot. Urząd Miast Stołecznego Warszawy

"Szczątki należały do tura"

Wcześniej mówiono o turze. O opinię w czwartek poproszono dra Wojciecha Borkowskiego, zastępcę dyrektora Państwowego Muzeum Archeologicznego. 

Po wstępnym przebadaniu kości wnioskujemy, że szczątki zostały przeniesione w to miejsce przez rzekę dużo starszą niż Wisła, która płynęła Pradoliną Warszawsko-Berlińską. W związku z tym możemy powiedzieć, że zwierzę - bądź zwierzęta, gdyż istnieje możliwość, że były to dwa osobniki - żyły prawdopodobnie co najmniej, 6 tys. lat temu p.n.e. Określenie dokładnej daty będzie możliwe po weryfikacji odwiertów geologicznych i analizie próbek pobranych z miejsca znalezienia - powiedział Borkowski, cytowany przez PAP.

Wyglądały jak duże krowy

Przodkowie tura pojawili się około 2 mln lat temu w epoce pliocenu. Początkowo żyły w Indiach. Stopniowo rozprzestrzeniły się na Azję i Europę oraz na północną Afrykę. Występowały w zwartych puszczach. W miarę rozwoju rolnictwa i kurczenia się powierzchni puszcz zniknęły z Europy Zachodniej.

Tury wyglądały jak duże krowy. Miały charakterystycznie gięte rogi, które osiągały długość nawet do 80 cm, w kolorze kości słoniowej.

W XIV wieku jednym z nielicznych miejsc, gdzie występowały tury, było Mazowsze. Tu jedynie książęta mieli przywilej polowania na nie. Od początku XV wieku główną ostoją turów była Puszcza Jaktorowska. Ostatni mazowiecki tur padł w 1623 r.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Szczątki tura
fot. Urząd Miasta Stołecznego Warszawy

RadioZET.pl/PAP/Urząd Miasta Stołecznego Warszawy