Koniec "najbrzydszego hotelu w Warszawie". Ruszyła rozbiórka Czarnego Kota

02.12.2019 14:49
Czarny Kot
fot. Mateusz Grochocki/East News

Najbardziej znana samowola budowlana w Warszawie może zniknąć. Zawarto umowę na rozbiórkę nielegalnie postawionych dobudówek.

Ochrzczony przez warszawiaków "najbrzydszym budynkiem stolicy" Czarny Kot przestaje istnieć w obecnym kształcie. Ruszyły przygotowania do rozbiórki hotelu. Na jego teren wszedł wykonawca w asyście służb.

Rano została zawarta umowa na rozbiórkę #CzarnyKot - służby z wykonawcą właśnie weszły na teren, gdzie przeprowadzona będzie likwidacja najsłynniejszej samowoli budowlanej w Polsce – poinformował na Facebooku wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.

Podpisanie umowy z wykonawcą potwierdził w rozmowie z tvnwarszawa.pl powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Andrzej Kłosowski.

Wykonawca wszedł na teren nieruchomości. Jest spisywane porozumienie z inwestorem w kwestii opróżnienia budynku. Inwestor zadeklarował, że sam to zrobi w poniedziałek. Odcinane będą media - wyjaśnił.

Zobacz także

Tymczasem, jak podaje "Gazeta Stołeczna", na internetowej stronie hotelu nadal wisi ogłoszenie o planowanej zabawie sylwestrowej.

To jest ubiegłoroczne zaproszenie, w tym roku zabawy nie organizujemy - poinformowali dziennik przedstawiciele hotelu.

Największa samowola budowlana w stolicy

Przetarg na rozbiórkę Czarnego Kota, który mieści się przy ulicy Okopowej w Warszawie, wygrała firma PHU Rec-Tom. Wyburzenia mają zostać zrealizowane w ciągu 2 miesięcy. Nakaz rozbiórki nie obejmuje parteru ani pierwszej kondygnacji.

Czarny Kot powstał w latach 80. jako jednopiętrowy pawilon. W latach 90. do budynku dobudowano kolejne piętra, nowe skrzydła i baszty. Wszystko powyżej pierwszego piętra powstało bez pozwoleń na budowę.

W 2009 r. miasto odmówiło przedłużenia dzierżawy na działkę, na której stoi hotel, ze względu na to, że był samowolą budowlaną. W połowie grudnia 2018 roku Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, zgodnie z którym budynek ma być wyburzony.

RadioZET.pl/TVNwarszawa.pl/Warszawa.wyborcza.pl/Facebook