Zamknij

Ursynów: Miały chronić mieszkańców, a nie dają spać. Spór o ekrany akustyczne

15.01.2020 15:39
ekrany na Ursynowie
fot. Facebook.com/Miastojestnasze.Ursynów

Ekrany akustyczne podzieliły mieszkańców Ursynowa. Miały pomagać mieszkańcom i niwelować hałas, a potęgują go w przypadku innych lokatorów. Stowarzyszenie Miasto jest Nasze szuka chętnych, którzy zmierzą hałas na tym odcinku, by sprawą zainteresować urzędników.

Powstały 20 lat temu, by chronić lokatorów z Rosoła. Zamontowano je po wschodniej stronie ulicy. Niestety okazało się, że rozwiązanie, które pomaga niektórym mieszkańcom, szkodzi innym. O co chodzi z ekranami na Ursynowie?

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Po pierwsze, są one zamontowane tylko po jednej - wschodniej stronie ulicy. Po drugie, w znaczącej części zbudowane są z materiału odbijającego dźwięk - chodzi o przezroczyste panele. Jest to technologia przestarzała, dziś już nigdzie niestosowana. To oznacza w praktyce, że wschodnia strona ulicy Rosoła jest chroniona przed hałasem, natomiast po stronie zachodniej hałas jest dodatkowo spotęgowany, bo odbity od ekranów akustycznych! To jawna niesprawiedliwość i niegospodarność i nie godzimy się na to - czytamy na Facebooku stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Ekrany stały się największym wrogiem mieszkańców osiedla Przy Bażantarni. Lokatorom zdecydowała się pomóc Katarzyna Kwiecińska-Otachel ze stowarzyszenia, która złożyła do Budżetu Obywatelskiego projekt zazielenienia ekranów. Dzięki takiemu rozwiązaniu odbijanie dźwięku na drugą stronę ulicy mogłoby się zmniejszyć. Niestety pomysł nie spotkał się z zainteresowaniem urzędników z powodu braku miejsca na nasadzenia.

Problem badał również radny Piotr Skubiszewski z Otwartego Ursynowa, który zwrócił się do Zarządu Dróg Miejskich. Usłyszał, że analizy przeprowadzono przed montażem ekranów i uzasadniały one ich budowę po jednej stronie.

Zobacz także

Poszukiwani ochotnicy z Ursynowa

Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze uważa, że część mieszkańców Ursynowa jest jawnie dyskryminowana i chce przeprowadzić nowe badania. W tym celu apeluje do lokatorów mieszkających naprzeciwko ekranów, ale też innych, o pomoc. Chodzi o postawienie na balkonach urządzeń do pomiaru hałasu.

Poszukiwani są mieszkańcy bloków:

  • Lokajskiego 6, 12, 18, 22,
  • Rosoła 30-44,
  • Lasek Brzozowy 4, 6, 10,
  • Mandarynki 2, 6, 10,
  • Sengera "Cichego" 1, 3, 5, 9, 11.

Zgłaszać się można przez stronę stowarzyszenia Miasto Jest Nasze w mediach społecznościowych.

Zobacz także

RadioZET.pl/haloursynow.pl/Facebook