Zamknij

Białe buty na stołecznych drogach. Aktywiści chcą zwrócić uwagę na ważny problem

21.10.2020 12:10
Piesza Masa Krytyczna
fot. Facebook.com/Piesza Masa Krytyczna

Warszawa. We wtorek minął równo rok od tragicznej śmierci pieszego na ulicy Sokratesa. Aktywiści, aby upamiętnić ofiary wypadków drogowych i zwrócić uwagę na problem braku bezpieczeństwa na stołecznych drogach, zostawili na miejscach wypadków symboliczne białe buty.

Warszawa. Coraz więcej pieszych umiera na drogach

We wtorek, 20 października minął rok od śmiertelnego wypadku na ulicy Sokratesa w Warszawie. Zginął wtedy mężczyzna, który razem z żoną i dzieckiem w wózku przechodził przez przejście dla pieszych. Uderzył w niego samochód, który pędził 136 km/h w terenie zabudowanym — przekazała grupa Miasto Jest Nasze. Aktywiści zwrócili uwagę także na to, że wypadek był opisywany w mediach w całej Polsce. Wtedy premier Mateusz Morawiecki i prezydent WarszawyRafał Trzaskowski obiecywali zmiany, które mają poprawić bezpieczeństwo na drogach.

Co władze Warszawy i rząd Mateusza Morawieckiego zrobiły dla poprawy bezpieczeństwa na drogach? Niewiele, żeby nie powiedzieć nic

aktywiści z Miasto Jest Nasze

Jak czytamy w poście aktywistów — liczba ofiar w ostatnim roku wzrosła. Tylko na stołecznych drogach w 2019 roku zginęło 35 osób. Aktualnie w październiku w wypadkach drogowych od początku 2020 roku życie straciło już 38 osób — w tym 20 pieszych.

Upamiętnienie ofiar wypadków drogowych

We wtorek grupa Piesza Masa Krytyczna zostawiła na miejscach wypadków symboliczne białe buty — tak chciała upamiętnić ofiary tragicznych wypadków samochodowych. Po wypadku na Bielanach, w którym zginął młody mężczyzna, Rafał Trzaskowski obiecywał zmiany na warszawskich drogach — czytamy w poście Miasto Jest Nasze. "Mimo deklaracji Rafała Trzaskowskiego na stołecznych drogach przez ten rok zmieniło się niewiele. Nawet bezpieczeństwa w miejscu tragicznego wypadku na ul. Sokratesa nadal nie udało kompleksowo poprawić. Latem pojawiły się nawet głosy o demontażu zamontowanych po wypadku progów spowalniających".

Zobacz także

W swoim expose Mateusz Morawiecki obiecywał wprowadzenie przez rząd przepisów o pierwszeństwie pieszych zbliżających się do przejścia, a także to, że koszty wypadków drogowych w większym stopniu będą ponosili ich sprawcy. "W listopadzie minie rok, odkąd padły te słowa — deklaracje premiera okazały się pustymi słowami. Statystyki dla całego kraju są miażdżące. W Polsce śmiertelność to 77 ofiar na 1 mln mieszkańców, a średnia dla Unii Europejskiej to 55. Jesteśmy znacznie poniżej średniej. W 2020 roku przesunęliśmy się jeszcze w tym rankingu o dwa miejsca w dół. Gorzej niż w Polsce jest tylko w Rumunii i Bułgarii" - przekazali aktywiści z grupy Miasto Jest Nasze.

RadioZET.pl/Miasto Jest Nasze