Zamknij

Dostał się na najlepsze uczelnie w USA. Zbiera na nie pieniądze na ulicach

28.07.2020 15:39
Maciek Tyburski
fot. Facebook/Maciek Tyburski

Warszawa. Maciej Tyburski, 27-letni reżyser po raz trzeci dostał się na najlepsze uczelnie filmowe w Stanach Zjednoczonych. Młodemu artyście nie przysługuje stypendium — jednak nie poddaje się i zbiera pieniądze.

Ze względu na to, że Maciej Tyburski ma podwójne obywatelstwo — polskie oraz amerykańskie nie przysługuje mu stypendium. Jednak młody reżyser nie poddaje się. W Warszawie na słupach można zobaczyć kartki z apelem o pomoc finansową. 

27-letni reżyser zbiera pieniądze na ulicy. Chce studiować w USA

27-latek kilka miesięcy temu dowiedział się, że po raz trzeci dostał się prestiżowe uczelnie, o których marzy karzy początkujący filmowiec - mowa o Uniwersytecie Bostońskim, Akademii Filmowej w Nowym Jorku, Uniwersytecie Columbia, a także Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Na tych uczelniach młodzi artyści mogą spotkać wiele gwiazd kina i uczyć się od nich. 

Jak część z was już 3 rok z rzędu dostaję się na najlepsze uczelnie filmowe w Stanach. Dostałem się do wszystkich z pierwszej dziesiątki. Niestety, przez podwójne obywatelstwo wpadam w lukę prawną i nie przysługują mi żadne stypendia

- napisał Maciek Tyburski w mediach społecznościowych.

Zobacz także

Koszt studiowania w USA niestety nie należy do najtańszych. "Za rok nauki w takiej szkole trzeba zapłacić ok. 35 tys. dolarów" - powiedział 27-latek w rozmowie z portalem Noizz. Młody reżyser na swoim koncie na Facebooku umieścił post, w którym rozpoczął "działalność autopromocji". 27-latek poinformował, że rozwieszał na słupach miejskich w Warszawie kartki zawierające apel o pomoc finansową.

Jeżeli ktokolwiek/którakolwiek z was słyszał/a o instytucjach finansujących studia zagraniczne bądź ma majętnego wujka lub ciotkę, bardzo proszę szybką o informację - chętnie zaprzedam duszę

- napisał Maciej Tyburski.

Każdy może wesprzeć Maćka

Maciej w sieci stworzył zbiórkę pieniędzy. "Jestem warszawiakiem, wychowanym na Mokotowie. Ze Stanami łączy mnie obywatelstwo i mgliste wspomnienie sprzed czasów, gdy ukończyłem 1,5 roku i wróciłem z rodzicami do Polski. Wychowałem się na polskim kinie, czytałem amerykańskie scenariusze i chcę, żeby taką hybrydą były moje filmy. Staram się w nich zwracać uwagę na sprawy najbardziej ludzkie, ale z dystansem, w szczególności do samego siebie. Na co dzień zajmuję się reżyserią i montażem, zaczynałem od noszenia kabli, przez noszenie kawy czy catering na planach" - napisał 27-latek w opisie zbiórki.

Zdaję sobie sprawę, że takie zbiórki są dla ludzi, którym przytrafiła się w życiu ogromna tragedia i wiem, że moja sytuacja nie wpisuję się w te ramy, ale to moja ostatnia szansa

- wyjaśnił młody mężczyzna.

Zobacz także

"Wiem, że świat ma ważniejsze sprawy niż finansowanie studiów nieznanej osobie, ale to nasz wspólny świat i chcę go w sztuce reprezentować. Moją bezczelność wynagrodzę lojalnością" - zakończył Maciej Tyburski. Link do zbiórki znajdziecie tu

RadioZET.pl/Noizz