Zamknij

Warszawa. Opłaty za śmieci pójdą w górę. "Teraz będę płaciła więcej"

PAP
01.04.2021 14:57
Warszawa. Opłaty za śmieci pójdą w górę. "Teraz będę płaciła znacznie więcej"
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Od czwartku mieszkańcy Warszawy zapłacą znacznie więcej za wywóz śmieci. Opłaty będą uzależnione od zużycia wody, co najbardziej uderzy w większe gospodarstwa. Po zmianie zasady naliczania opłat pięcioosobowa rodzina może zapłacić nawet 250 zł miesięcznie, choć wcześniej płaciła 65 zł. -Będzie drożej. Będę płaciła więcej – powiedziała jedna z warszawianek reporterowi Radia ZET Maciejowi Sztykielowi.

  • Od 1 kwietnia br. w Warszawie obowiązują nowe zasady naliczania opłat za gospodarowanie odpadami
  • Rada miasta głosami radnych Koalicji Obywatelskiej zdecydowała o wprowadzeniu metody naliczania opłaty od ilości zużytej wody
  • Przez ostatni rok mieszkańcy stolicy płacili metodą "od lokalu", czyli 65 zł w mieszkaniach oraz 94 zł w domach jednorodzinnych. Teraz będzie znacznie drożej
  • Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy stwierdził na swoim Twitterze, że za podwyżki odpowiada rząd. - Skąd ta podwyżka? To właśnie efekt Waszych działań – napisał polityk, zwracając się do rządzących

Opłaty za śmieci, zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie internetowej miasta, wyniosą 12,73 zł za metr sześcienny wody (dla mieszkańców domów jednorodzinnych oraz domów wielolokalowych). Jeśli w danym miejscu nie ma wodomierza, albo lokale nie są podłączone do sieci wodociągowej cena za wywóz śmieci będzie naliczana według wzoru: liczba mieszkańców razy 4 m sześc. wody razy 12,73 zł. W przypadku domu zamieszkałego przez pięcioosobową rodzinę da około 250 zł miesięcznie.

Uchwałę przegłosowano głosami radnych Koalicji Obywatelskiej. Protestowali przeciwko niemu radni opozycji (PiS), twierdząc, że wykorzystają wszystkie możliwości, aby tzw. uchwały śmieciowe nie weszły w życie. - My w tej sprawie w sposób oczywisty stajemy po stronie mieszkańców -powtarzali. 

Warszawa. Opłata za śmieci będzie wyższa. "Władze nie zrobiły nic, cenę płacą mieszkańcy"

Radni PiS twierdzili, że gigantyczne podwyżki za wywóz śmieci w Warszawie są wynikiem zaniedbań władzy. W ocenie wiceministra Jacka Ozdoby rodziny mieszkające w Warszawie zapłacą tak wysokie kwoty za wywóz śmieci, "dlatego, że Rafał Trzaskowski i rządy polityków Platformy Obywatelskiej w stolicy są i były nieudolne".

Podobną opinię wyrażał wielokrotnie radny stołecznego Targówka Cezary Wąsik. W jego ocenie, stawki zaproponowane przez ratusz są nie do przyjęcia. Uważa on, że władze mimo obecnie obowiązujących wysokich opłat i tak nie radzą sobie z wywozem nieczystości w jego dzielnicy. - Władze nie zrobiły nic w sprawie gospodarki odpadami, a teraz cenę za to mają zapłacić mieszkańcy – powiedział wcześniej PAP.

Z obliczaniem opłaty za śmieci według zużycia wody nie zgadzają się też przedstawicieli spółdzielni mieszkaniowych - Dla ogromnej większości mieszkańców Warszawy będzie to dotkliwa podwyżka - podkreślał Maciej Maciejowski ze Stowarzyszenia Spółdzielców Mieszkaniowych i Zarządców Nieruchomości.

Zwrócił on uwagę, że system naliczania opłat jest niesprawiedliwy - na przykład, gdy ilość zużytej wody będzie odczytywana na głównym wodomierzu budynku. Od tej wielkości zostanie naliczona opłata, a następnie podzielona na wszystkich mieszkańców. - W efekcie osoba, która oszczędza wodę lub rodzina, która oszczędnie nią gospodaruje, musi płacić za tych, którzy leją wodę strumieniami - wskazuje Maciejowski.

Opłata za śmieci w Warszawie. Władze Warszawy: "System jest sprawiedliwy"

Władze miasta nie zgadzają się z taką interpretacją przepisów. Na specjalnej sesji Rady Warszawy poświęconej tej kwestii wiceprezydent stolicy Michał Olszewski podkreślał, że przeczy jej także dotychczasowe orzecznictwo sądów administracyjnych oraz stanowisko samego rządu. Zdaniem stołecznego ratusza, rada gminy może różnicować stawki opłat wywozu śmieci w zależności od rodzaju zabudowy, także przy przyjętej metodzie opłat od gospodarstwa domowego.

Prezydent Warszawy odpowiedzialność za podwyżki zrzucił na rząd. "Skąd więc podwyżka? Odpowiedź jest bardzo prosta. To efekt Waszych działań. Tak, Waszych. Właśnie dostaliście rachunek, który sami sobie wystawiliście" - napisał Trzaskowski na swoim Facebooku. Stwierdził też, że zgodnie z ustawą władze miast nie mogą pokrywać części kosztów systemu wywozu odpadów, w związku z czym opłata musiała zostać "przerzucona" na obywateli. 

- Obowiązujące przepisy, ustawa, którą przez ostatnie lata tyle razy poprawialiście, zabrania nam – samorządom – pokrywania części kosztów utrzymania systemu wywozu odpadów. Pewnie tego nie wiecie, ale Warszawa płaci za ten system ponad 1,2 mld złotych. Tylko 743 mln złotych pokrywali dotąd warszawiacy, wnosząc opłaty za wywóz śmieci. Pozostałe 457 mln złotych miasto dopłacało z budżetu. Teraz, zgodnie z Waszą ustawą, nie może tego robić - stwierdził Trzaskowski.

Podwyżka opłat za śmieci. "To chore. Przecież trzeba się myć"

- Będzie drożej. Będę płaciła więcej – powiedziała jedna z warszawianek reporterowi Radia ZET Maciejowi Sztykielowi. Większość przepytywanych negatywnie oceniała pomysł podwyżek za śmieci.- Dla mnie to jest chore. Jak można uzależnić opłaty za śmieci od zużycia wody? Przecież myć się trzeba – dodała jedna z mieszkanek stolicy.

Pojawiły się też głosy broniące uchwały warszawskiej rady miasta. - W tym wszystkim nie ma dobrego wyjścia. To, które zaproponowali, chyba jest najrozsądniejsze – stwierdził mieszkaniec Warszawy, z którym rozmawiał reporter Radia ZET.

RadioZET.pl/Maciej Sztykiel/PAP