Zamknij

Rafał Trzaskowski o zmianach w Warszawie. Chodzi o czerwoną strefę

19.10.2020 09:51
Rafał Trzaskowski
fot. East News/JACEK DOMINSKI

Warszawa w czerwonej strefie. Od poniedziałku na stołeczne ulice wyjechały wszystkie autobusy i tramwaje, którymi zarządza ratusz. Z maksymalną częstotliwością kursuje także metro. Ma to zapewnić większe bezpieczeństwo pasażerów komunikacji miejskiej.

Koronawirus w Warszawie. Od soboty, 17 października stolica znalazła się w czerwonej strefie. Oznacza to więcej obostrzeń oraz restrykcji. W transporcie publicznym zajętych może być tylko 50% miejsc siedzących lub 30% liczby wszystkich miejsc. W niedzielę Rafał Trzaskowski przekazał, że w poniedziałek na ulice Warszawy wyjedzie cały dostępny tabor. "Do pracy skierujemy wszystkie załogi. To oznacza, że na trasy wyjedzie 1560 autobusów, 425 tramwajów, 54 pociągi metra i 20 SKM" - przekazał prezydent Warszawy.

Koronawirus w Warszawie. Pierwszy roboczy dzień w czerwonej strefie

Poniedziałek to pierwszy dzień roboczy w Warszawie, w którym obowiązuje strefa czerwona. Jak zapowiedział włodarz stolicy, na warszawskie ulice mają wyjechać wszystkie autobusy i tramwaje, a metro i SKM mają jeździć z maksymalną częstotliwością. Jak dodał Rafał Trzaskowski w oświadczeniu — pełna mobilizacja transportu i tak może nie wystarczyć. "Pamiętajmy, że do tramwaju, czy autobusu może wejść tylko tylu pasażerów, ilu jest wymienionych w widocznych na drzwiach komunikatach". Dlatego włodarz zaapelował: jeśli widzisz przepełniony pojazd, nie wsiadaj.

Zobacz także

Reporter Radia ZET sprawdził, czy w związku z nowymi rozporządzeniami w warszawskiej komunikacji miejskiej jest tłok. "W większości przypadków jest dobrze — na razie nie widać tłoku ani w autobusach, ani w tramwajach. Trochę więcej ludzi jest w wagonach metra — co jest o tyle dziwne, że metro kursuje naprawdę często, bo co 2 minuty i nie ma co się tłoczyć. Również w niektórych tramwajach zauważyłem, że więcej pasażerów potrafi jechać w jednym wagonie, podczas gdy w drugim jest dużo luźniej. Dlatego warto powtórzyć apel prezydenta Warszawy — jeśli widzisz przepełniony pojazd nie wsiadaj" - przekazał Jacek Czarnecki.

RadioZET.pl