Zamknij

Bardzo zła jakość powietrza w stolicy. Wpływ na to ma koronawirus?

24.04.2020 15:56
Smog w Warszawie
fot. Shutterstock

W Warszawie odnotowano bardzo słabą jakoś powietrza. W każdym punkcie pomiarowym zanieczyszczenie przekraczało dopuszczalne normy. Polski Alarm Smogowy opublikował najnowszy raport. 

Polski Alarm Smogowy zbadał stężenia dwutlenku azotu w Warszawie i Krakowie. Prawie w każdym punkcie pomiarowym zanieczyszczenie powietrza tym związkiem przekraczało dopuszczalne normy. Jak podkreśliła Anna Dworakowska z PAS - ”Kluczową sprawą jest, by po pandemii nie pogorszyła się sytuacja komunikacji zbiorowej”.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Smog w Warszawie. Najgorzej na Wale Miedzeszyńskim 

W Warszawie i Krakowie pomiary przeprowadzono jesienią zeszłego roku, jeszcze przed pandemią koronawirusa, gdy ruch samochodowy był normalny, a nie zmniejszony. W Warszawie dopuszczalna norma była przekroczona w 83 ze 121 miejsc pomiarowych. Najgorzej było na Wale Miedzeszyńskim (87,5 mikrograma/m3), ul. Raszyńskiej (87,1 mikrograma/m3), ul. Paryskiej (76,1 mikrograma/m3) i skrzyżowaniu Kruczej z Al. Jerozolimskimi (72,4 mikrograma/m3). 

Warto przypomnieć, że głównym źródłem tlenków azotu są najstarsze samochody z silnikiem Diesla, dlatego jak wskazuje PAS, ważne jest ograniczenie indywidualnego ruchu samochodowego na rzecz rozwoju transportu zbiorowego.

Zobacz także

Jak powiedziała Dworakowska, by utrzymać i poprawiać ofertę transportu zbiorowego być może będzie potrzebna pomoc rządu dla borykających się z problemami finansowymi miast. "Rząd powinien umożliwić samorządom tworzenie stref, do których nie będą miały wjazdu najstarsze samochody Diesla – podobne strefy funkcjonują w wielu miastach Europy. To właśnie te samochody emitują najwięcej zanieczyszczeń".

Dodała ona jeszcze, że ważnym narzędziem powinien być podatek akcyzowy umożliwiający ograniczenie napływu najstarszych samochodów z zachodu Europy. Wyniki uzyskane w badaniach PAS potwierdzają spostrzeżenia z ostatnich tygodni w Chinach czy Włoszech, gdzie zaobserwowano radykalny spadek stężeń dwutlenku azotu — wprowadzone tam zakazy poruszania się zmniejszyły liczbę pojazdów na ulicach, jednoznacznie pokazując, co jest źródłem emisji NO2. Podobna sytuacja wystąpiła w Warszawie. Zmniejszenie ruchu samochodowego sprawiło, że od 5 marca do 25 marca stężenie tlenków w al. Niepodległości spadło ze 120 do 50 ug/m3 (siedmiodniowa średnia krocząca).

Zobacz także

Smog a koronawirus

W zakresie transportu publicznego PAS rekomenduje silne współdziałanie rządu i samorządów i przekazanie wsparcia finansowego tym miastom, które na skutek pandemii COVID-19 straciły najwięcej wpływów ze sprzedaży biletów. Mogłoby to nastąpić albo w formie obniżenia podatków nałożonych na bilety komunikacji miejskie, albo w formule obniżenia danin publicznych na paliwa wykorzystywane w transporcie zbiorowym.

Zobacz także

W raporcie PAS wskazano, że pasażerowie komunikacji miejskiej będą chcieli utrzymywać od siebie większy dystans — oferta transportu zbiorowego musi być więc poprawiana, tak by zapełnienia w pojazdach były mniejsze i zachęcały do wsiadania. Jednocześnie samorządy muszą skupić się na wspieraniu mobilności aktywnej, a więc poprawiać warunki podróży pieszych czy rozwijać sieci dróg rowerowych.

RadioZET.pl/PAP