Pędził 136 km/h, śmiertelnie potrącił pieszego na pasach. Odpowie za zabójstwo

Magdalena Barszczak
22.05.2020 12:03
wypadek na Sokratesa
fot. TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News

Wraca sprawa głośnego wypadku na warszawskich Bielanach. Prokuratura zaostrzyła zarzuty dla sprawcy śmiertelnego potrącenia na pasach. Jak informuje "Gazeta Stołeczna", przebywający w areszcie 31-letni Krystian O. odpowie za "zabójstwo drogowe". Teraz grozi mu nawet dożywocie.

Do śmiertelnego w skutkach wypadku na ul. Sokratesa doszło 20 października ubiegłego roku. Adam razem z Magdą i trzyletnim Tomkiem przechodzili przez jezdnię. Kierujący bmw, jadąc z dużą prędkością, potrącił pieszego. Pół kroku za mężczyzną szła jego żona z dzieckiem w wózku.

Mężczyzna zmarł mimo reanimacji. Jak się okazało, kierowca był trzeźwy. "Oślepiło mnie słońce" – tłumaczył się później Krystian O. Prokuratura postawiła mu zarzut „spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz narażenia pieszych: kobiety i jej dziecka znajdujących się na przejściu dla pieszych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”.

Zobacz także

Potrącił pieszego na pasach. "Zarzut zabójstwa w zamiarze ewentualnym"

Jak informuje "Stołeczna", 31-latek przyznał się w zasadzie tylko do tego, że kierował bmw. Sprawca wypadku nigdy nie krył swojej słabości do szybkich aut. Niedawno - po uzyskaniu opinii biegłych - śledczy zmienili zarzut na zarzut zabójstwa w zamiarze ewentualnym. Wzięli pod uwagę opinię z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych oraz opinię z zakresu techniki motoryzacyjnej.

W pierwszej z opinii biegły wskazał, że podejrzany poruszał się z prędkością 136 km/h obszarze, gdzie dopuszczalna prędkość wynosiła 50 km/h. Podejrzany nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych i potrącił pokrzywdzonego, który zmarł na miejscu zdarzenia

- poinformowała rzecznik prok. Mirosława Chyr.

Jak dodała, samochód, którym potrącono pieszego, był w stanie technicznym niepozwalającym na dopuszczenie go do ruchu. Auto zostało przystosowane do ruchu prawostronnego podczas, gdy "producent nie przewidywał takich zmian dla tego typu pojazdu". Poza tym miało zmodyfikowany układ hamulcowy, w tym zdemontowany czujnik ABS, zmodyfikowany układ kierowniczy i układ zawieszenia.

Zobacz także

Grozi mu dożywotnia kara pozbawienia wolności

To istotna zmiana, ponieważ pierwotny zarzut jest zagrożony karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Obecnie za "zabójstwo drogowe" Krystianowi O. grozi nawet dożywocie.

Śledczy zaznaczają, że nie dysponują jeszcze ostateczną opinią biegłych psychiatrów. Zwracają również uwagę, że po zmianie zarzutu podejrzany zostanie ponownie skierowany na badanie sądowo-psychiatryczne. Biegli zdecyduję też o konieczności przeprowadzenia obserwacji psychiatrycznej.

Kierowca bmw obecnie przebywa w areszcie. Nie przyznaje się do zarzutu i odmawia składania wyjaśnień.

Zobacz także

RadioZET.pl/"Gazeta Stołeczna"/PAP