Zamknij

Furgonetki antyaborcyjne nie będą jeździć po Warszawie. Radni zdecydowali

08.07.2021 18:53
Furgonetki
fot. Piotr Molecki/East News

Podczas czwartkowej sesji Rady Miasta, warszawscy radni zatwierdzili uchwałę "zakazującą poruszania się niektórymi rodzajami pojazdów". Chodzi m.in o furgonetki propagujące treści homofobiczne i antyaborcyjne. Projekt krytykują politycy Zjednoczonej Prawicy. 

Za przyjęciem uchwały głosowało 41 radnych, przeciwko było 18. Zakaz wejdzie w życie w ciągu pięciu dni po publikacji w Dzienniku Urzędowym, chyba że uchwałę uchyli wojewoda. Projekt uchwały zgłosił i przeczytał mecenas Jarosław Kaczyński, radny KO.

Warszawa. Radni KO zdecydowali - zakaz jazdy dla furgonetek z treściami antyaborcyjnymi

- Obecne przepisy prawa są niewystarczające. Warszawa to miasto dla wszystkich, to otwarta nowoczesna stolica państwa demokratycznego - mówił radny. Dodał, że nie ma zgody radnych KO na jeżdżenie po ulicach stolicy furgonetek propagujących treści homofobiczne i antyaborcyjne. 

Chodzi przede wszystkim o pojazdy fundacji Pro - Prawo do Życia, które jeżdżą po Warszawie z wypisanymi na banerach hasłami antyaborcyjnymi oraz zrównującymi homoseksualizm z pedofilią. Cel inicjatywy w rozmowie z warszawską "Gazetą Wyborczą" tłumaczyła inna radna KO Dorota Łoboda. 

Od dłuższego czasu narasta w nas niezgoda na to, że samochody z takimi treściami krążą po Warszawie [...] Policjanci nawet eskortują te furgonetki z obrazami, które szokują zwłaszcza małe dzieci albo obrażają osoby LGBT. Uznaliśmy, że musimy znaleźć jakieś rozwiązanie, że warszawiacy i warszawianki oczekują tego od nas

Dorota Łoboda, radna KO

- W uzasadnieniu uchwały piszemy m.in., że nie może być zgody na obrażanie, poniżanie i dyskryminowanie grupy osób. Gdyby na tych furgonetkach prezentowano hasła antysemickie albo rasistowskie, organizatorzy tego procederu byliby ścigani. Tymczasem polskie prawo nie chroni należycie osób LGBT. Dlatego uchwalamy zakaz [...] Homofobia to dyskryminacja, wykluczenie, przemoc. Podobnie jak rasizm i antysemityzm. To, że polskie prawo jest ułomne i nie zabrania homofobii, nie znaczy, że mamy być obojętni - dodała polityczka KO. 

PiS krytykuje uchwałę. "Ciężko opisać, co się właśnie stało"

"Ciężko jest opisać, co się właśnie stało w Warszawie. Za wyrażanie poglądów, które nie podobają się ekipie Trzaskowskiego Straż Miejska ma wlepiać mandaty" - napisał na Twitterze wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, obecnie poseł Solidarnej Polski, wcześniej stołeczny radny. 

Z kolei radny PiS Wiktor Klimiuk stwierdził, że projekt nie ma on sensu i jest niezgodny z prawem, na co wskazuje m.in. opinia prawna z ratusza. Złożył też wniosek o przesłanie projektu do odpowiedniej komisji. Proponował, żeby rada zajęła się uchwałą, "jak będzie to projekt zgodny z prawem". 

Podobny pogląd wyraził inny radny PiS Błażej Poboży. - To ograniczenie wolności głoszenia poglądów, prezentowania informacji w sferze publicznej. Istnieją inne kanały dochodzenia naruszonych swoich dóbr, jeżeli tak to odbieramy, niż podejmowanie tej uchwały - powiedział.

RadioZET.pl/PAP/warszawa.wyborcza.pl/Twitter