Zamknij

Rzucał butelkami, obnażał się i wdawał w bójki. Policja długo nie reagowała

28.08.2022 20:55
Groźna sytuacja w centrum Warszawy
fot. Super Express

Policja zwlekała 90 minut z interwencją w centrum Warszawy, kiedy niebezpieczny mężczyzna wdawał się w bójkę i rzucał w ludzi szklanymi butelkami - podała Wirtualna Polska. Policja i ratusz zapowiedzieli wyjaśnienie sytuacji.

W nocy z soboty na niedzielę przy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie niebezpieczny mężczyzna zaczepiał przechodniów i wdawał się w bójki. "Machał rękami, wyzywał ich i groził, że ich pozabija. Wszystko to działo się obok pomnika Janusza Korczaka, który znajduje się kilkadziesiąt metrów od Pałacu Kultury" - podała Wirtualna Polska.

Dziennikarze Wirtualnej Polski i "Super Expressu", którzy byli świadkami sytuacji, najpierw o godz. 22:51 zawiadomili służby. "Mimo podania dokładnej lokalizacji, po dziesięciu minutach patrolu nie było, a młody mężczyzna stawał się coraz bardziej agresywny. W pewnym momencie zaczął wyjmować z kosza szklane butelki i rzucał nimi w ludzi, którzy ze strachu zaczęli uciekać" - relacjonował portal.

Mężczyzna atakował w centrum Warszawy

Przez kolejne półtorej godziny na miejscu nie było służb. Przez ten czas niebezpieczny dla otoczenia mężczyzna obnażał się i zaczepiał kolejne osoby, wszczynając bójki. "Jest sobota noc, także niech pan wyluzuje troszkę dobrze?" - mówił dyspozytor numeru alarmowego, kiedy dziennikarze znów zgłaszali zagrożenie i prosili o interwencję. Czynności nie podjął również patrol policji, który w centrum Warszawy interweniował z innego powodu.

- Potwierdzam, że przyjęliśmy kilka podobnych zgłoszeń z różnych lokalizacji w Śródmieściu. O szczegółach interwencji i sposobie ich zakończenia proszę kontaktować się jednak w poniedziałek z Komendą Rejonową Policji w Śródmieściu - mówiła Gabriela Putyra z Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy Stołecznej Policji, w rozmowie z WP. Sprawę ma wyjaśnić warszawski ratusz, a rzeczniczka wojewody mazowieckiego zapowiedziała poinformowanie o sprawy prezydenta stolicy w trybie nadzoru.

- Sytuację powinna wyjaśnić wewnętrzna kontrola w Komendzie Stołecznej. Należałoby wyjaśnić, dlaczego nie dojechał tam patrol, bo z opisu wynika, że zachowanie mężczyzny mogłoby skończyć się w różny sposób - ocenił Mariusz Sokołowski, były rzecznik policji.

WP przypomniało, że w ostatnich miesiącach w centrum Warszawy dochodziło do wielu tragicznych i niebezpiecznych zdarzeń. W maju na ulicy Nowy Świat doszło do morderstwa za pomocą ostrego narzędzia.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska/Super Express

C