Zamknij

Uratowali 2-latkę z nagrzanego auta. Matce "przedłużyła się wizyta w urzędzie"

31.07.2020 17:16
Warszawa
fot. strazmiejska.waw.pl

Strażnicy miejscy uratowali 2-letnią dziewczynkę zamkniętą w nagrzanym aucie na warszawskim Ursynowie, która nie dawała oznak życia. Funkcjonariusze wybili szybę i wyciągnęli dziecko. Następnie wezwali na miejsce pogotowie - poinformował w piątek referat prasowy stołecznej SM.

Jak przekazali strażnicy, w czasie wykonywania zadań w terenie do patrolu podszedł zaniepokojony przechodzień wskazując na samochód, w którym spało małe dziecko. Funkcjonariusze podeszli do pojazdu. Był zamknięty.

Pukając w szybę i trzęsąc samochodem funkcjonariusze usiłowali zwrócić uwagę dziewczynki. Ta jednak nie reagowała. Nie było nad czym się zastanawiać. Podczas gdy jeden ze strażników wzywał pogotowie, drugi w bezpieczny dla dziecka sposób wybił szybę w aucie i otworzył drzwi

- poinformował w piątek referat prasowy Straży Miejskiej. Mimo huku, dziewczynka nie wybudziła się, ale na szczęście oddychała. 

Po wydobyciu dziecka z samochodu, funkcjonariusze ustawili fotelik z 2-latką w zacienionym i przewiewnym miejscu, cały czas monitorując jej funkcje życiowe. Nie trwało to długo. Przybyłe chwilę później pogotowie potwierdziło u dziewczynki pierwsze objawy przegrzania

- przekazali strażnicy. Na szczęście po przywróceniu właściwej temperatury, dziewczynka ocknęła się. Ratownicy medyczni stwierdzili, że nie wymagała dalszej hospitalizacji. Jak zaznaczyli strażnicy, nie wiadomo jak długo 2-latka przebywała w zamkniętym aucie. Prawdopodobnie trwało to nie więcej, niż 20 minut. Matka, która po pewnym czasie pojawiła się na miejscu tłumaczyła, że "przedłużyła jej się wizyta w urzędzie".

Warszawa. Straż Miejska uratował 2-latkę w nagrzanym aucie

Funkcjonariusze podkreślają, że konsekwencje tego spóźnienia mogłyby być dużo poważniejsze, gdyby nie czujność przechodnia, błyskawiczna akcja strażników i fakt, że dzień nie był tak upalny jak poprzednie.

Zobacz także

Strażnicy przypomnieli też, że samochód pozostawiony w nasłonecznionym miejscu dla każdego żywego organizmu staje się śmiertelną pułapką, dlatego że temperatura wewnątrz może sięgać nawet 80 stopni Celsjusza. - Zanim zamkniesz auto, upewnij się, że nikogo nie zostawiasz w środku. Nieodpowiedzialnym kierowcom, tak jak w tym przypadku grozi odpowiedzialność karna - apelują strażnicy.

RadioZET.pl/PAP/strazmiejska.waw.pl