Zamknij

Alternatywna wersja stolicy. Architekt "przerobił" znane budynki w Warszawie

17.01.2020 15:42
Warszawa w stylu nowego klasycyzmu
fot. Tomasz Geras

Architekt Tomasz Geras przerobił znane budynki stolicy w duchu nowego klasycyzmu. Jak wyglądałaby Warszawa, gdyby królowała w niej klasyczna zabudowa?

W 2020 roku Śródmieście ma zyskać całkowicie nowe oblicze. Miasto zapowiada przebudowę wielu ulic i placów, aktywizację ulicy Marszałkowskiej i "zwrócenie centrum mieszkańcom". Tymczasem architekt Tomasz Geras ma własny pomysł na Warszawę. Jego zdaniem niektóre powojenne budynki mogłyby zostać przebudowane w duchu nowego klasycyzmu.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Tomasz Geras z Warszawą związany jest od urodzenia. W liceum przypadkiem natrafił na zdjęcia przedwojennego Śródmieścia. I zakochał się w nim.

Zacząłem się zastanawiać, dlaczego obecnie nie wznosi się już tak nastrojowych budynków. Okazało się, że byłem w błędzie, ponieważ sporo zachodnich pracowni z powodzeniem uprawia tzw. nowy klasycyzm - opowiada w rozmowie z RadioZET.pl.

Zobacz także

Czym jest nowy klasycyzm? Jak tłumaczy architekt, prąd ten nie odwołuje się do konkretnych stylów z przeszłości, jednak wykorzystuje ich uniwersalność. Dlatego Geras w takim duchu przebudowałby najbardziej charakterystyczne warszawskie budynki, m.in. Domy Towarowe Centrum, hotel Sofitel Victoria czy blok przy ul. Miodowej. Budowle zyskałyby porządkowe elewacje i ogromne okna.

Tomasz Geras
fot. Tomasz Geras

Lepsze samopoczucie i ekologia

Dlaczego nowy klasycyzm? Jak mówi Geras, według badań to właśnie architektura o formach tradycyjnych znajduje największe uznanie wśród odbiorców.

Co więcej – wygląda na to, że ma ona pozytywny wpływ na nasze samopoczucie, jest też trwalsza i bardziej ekologiczna od tej wywodzącej się z awangardy XX wieku. Dlaczego więc w stolicy miałyby nie powstawać nowe, klasyczne budynki? - zastanawia się architekt.

Tomasz Geras
fot. Tomasz Geras

Nasz rozmówca uważa, że jak na europejskie miasto o tej skali, Warszawa posiada bardzo mało obiektów o tradycyjnej estetyce. Między zabytkowymi „archipelagami” - jak mówi - przeważa za to dość niespójna, powojenna zabudowa.

Tymczasem architektura klasyczna ma pewien potencjał do definiowania przestrzeni i wydaje mi się, że mogłaby uatrakcyjnić wygląd wielu stołecznych ulic. Oczywiście, kwestią otwartą pozostaje stopień dosłowności, którym operowałyby takie realizacje - zaznacza.

Jak przykład podaje projekt George'a Saumareza Smitha, który zaprojektował w takiej konwencji londyńską galerię sztuki współczesnej.

Budynek został przyjęty bardzo ciepło - dodaje.

Tomasz Geras
fot. Tomasz Geras

Czy nowy klasycyzm mógłby się przyjąć także w Warszawie? Jak walczyć z brzydotą i monotonią? Okazuje się, że przykładów nie trzeba daleko szukać.

Co roku w Szwecji odbywa się Letnia Szkoła Architektury Klasycznej. W ramach zajęć studenci mają zaprojektować propozycje tradycyjnych budynków dla Borlagne - ogłoszonego najbrzydszym miastem w kraju. Co ciekawe, miejscowość jest zabudowana prawie wyłącznie modernistycznymi i postmodernistycznymi realizacjami. Wyniki prac budzą znaczne zainteresowanie wśród mieszkańców.

Może warto byłoby przeprowadzić podobne ćwiczenia na niektórych warszawskich lokalizacjach? - pyta nasz rozmówca.

Zobacz także

Tomasz Geras
fot. Tomasz Geras

RadioZET.pl