Żłobki tylko dla zaszczepionych. Rodzice podzieleni: To jest po prostu śmieszne

13.12.2019 16:40
żłobki
fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Od stycznia do warszawskich żłobków będą przyjmowane tylko zaszczepione dzieci. Tak zdecydowali radni. Uchwała podzieliła rodziców - jedni odetchnęli z ulgą, a drudzy się oburzyli. W sieci znów rozgorzała dyskusja na temat szczepień.

- Od stycznia z bezpłatnych miejsc w warszawskich żłobkach gwarantowanych przez miasto będą mogły korzystać tylko zaszczepione dzieci. To konieczny krok w trosce o zdrowie najmłodszych warszawiaków. Dziękuję radnym @warszawa za poparcie mojego wniosku - napisał na Twitterze prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

Zobacz także

Za uchwałą radnych głosowało 41 radnych, 16 wstrzymało się od głosu, nikt nie był przeciw.

Szefowa komisji polityki społecznej i rodziny Aleksandra Śniegocka-Goździk zaznaczyła, że zmiany zostały sprowokowane przez rodziców obawiających się o zdrowie swoich pociech.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Żłobki tylko dla szczepionych dzieci - coraz więcej zachorowań

Jak przypomina tvn24.pl w magazynie "Polska i Świat", w 2019 roku odnotowano 10 razy więcej zachorowań na odrę niż w ubiegłym roku. Radni mają nadzieję, że decyzja miasta przekona do szczepień tych rodziców, których dzieci jeszcze z nich nie skorzystały.

Teraz są dwa wyjścia: albo to w jakiś sposób zmobilizuje rodziców, że jednak zaszczepią te dzieci i wtedy już nie ma przeszkód, by mogły chodzić do miejskiego żłobka, albo znajdą jakieś inne rozwiązanie, jeśli chodzi o opiekę – mówiła Magdalena Łań z Urzędu Miasta Warszawy.

Miasto stoi na stanowisku, że miejskie żłobki nie są obowiązkowe, dlatego według urzędników mają oni prawo do działań, które przyczynią się do bezpieczeństwa dzieci.

Mamy prawo wymagać od rodziców i przypominać im, żeby swoje dzieci szczepili, bo jeżeli nie, to tworzą zagrożenie dla dzieci, dla siebie, dla innych osób – powiedział wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej.

Stary system premiowania szczepionych maluchów, dzięki któremu dostawały przy przyjęciu do żłobka dodatkowe 30 punktów, nie zadziałał. Miasto dokupiło więc miejsca w żłobkach prywatnych, co spowodowało, że do placówek mogły się dostać także dzieci niezaszczepione. Dlatego ostatecznie zdecydowano się na zakaz. Nie dotyczy on tylko dzieci, które nie mogą być zaszczepione ze względów medycznych

Żłobki tylko dla szczepionych dzieci - zasady przyjęcia. To dyskryminacja?

Od stycznia 2020 roku rodzice będą mogli uzyskać miejsce w żłobku dopiero po okazaniu wpisu o dokonanych szczepieniach w książeczce zdrowia dziecka. Jak informuje urząd miasta, w kolejce na przyjęcie do żłobka czeka 2400 niezaszczepionych maluchów.

Problem szczepień nie po raz pierwszy podzielił społeczeństwo. Reporter Radia Zet Jan Kwietniewski zapytał mieszkańców, co sądzą o pomyśle urzędników i poprosił internautów o komentarze.

Część warszawiaków uważa, że miasto postąpiło słusznie. Ich zdaniem teza o szkodliwości szczepionek jest "wyssana z palca".

Autyzm wskutek szczepionek? To po prostu jest śmieszne.

 

Niech sobie stworzą żłobki, w których będą niezaszczepione dzieci.

 

W razie choroby nieszczepionej osoby ona sama powinna ponosić koszty leczenia. Szczepienia powinny być obowiązkowe.

Nie brakuje jednak głosów krytycznych osób, które obawiają się skutków szczepień.

Każde dziecko powinno mieć te same prawa, szczepione czy nie.

 

Dlaczego w 22 krajach Europy szczepienia są nieobowiązkowe i jakoś tam epidemii nie ma?

 

Szczepionki są nieuczciwe. Za dużo na raz i za mocne, bo tak oszczędniej dla firm.

Jak informuje tvn24.pl, na podobne rozwiązanie jak Urząd miasta stołecznego Warszawy zdecydował się Wrocław. Z kolei Kraków przyznał pierwszeństwo przyjęcia do żłobków maluchom z kompletną kartą szczepień.

Zobacz także

RadioZET.pl/Jan Kwietniewski/TVN24/Um.warszawa.pl/Facebook