Zamknij

Brakuje wolnych łóżek i respiratorów. "Sytuacja jest dramatyczna. Zero zapasu"

29.03.2021 18:48
szpital covidowy
fot. Piotr Hukalo/East News (zdjęcie ilustracyjne)

Epidemia COVID-19 przyspiesza. Szczególnie trudna sytuacja panuje na Śląsku oraz w województwie mazowieckim. - Dzisiaj mieliśmy zajętych 70 łóżek respiratorowych na 70, jakimi dysponujemy - powiedziała w rozmowie z Onetem wiceprezydentka Warszawy Renata Kaznowska. Jej zdaniem rząd "zmarnował rok", przygotowując się do trzeciej fali pandemii.

Koronawirusem zaraziło się w ciągu doby 16 965 osób, zmarło 49 chorych - podało w poniedziałek Ministerstwo Zdrowia. Choć wartości są niższe niż w ostatnich dniach, nie ma powodu do optymizmu. Dotyczą niedzieli, kiedy liczba testów na obecność SARS-CoV-2 jest wyraźnie mniejsza.

- Dane o liczbie zakażeń koronawirusem, które otrzymujemy z weekendu, są zdecydowane danymi mniejszymi. Ich liczby są znacznie mniejsze niż w ciągu tygodnia, ale widzimy jednak, że ten trend wzrostowy w dalszym ciągu się utrzymuje, jeżeli porównamy poniedziałek do poniedziałku - powiedział w poniedziałek rano na antenie radiowej Jedynki wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Trudna sytuacja epidemiczna na Mazowszu. "Ten rok został zmarnowany"

Trudna sytuacja epidemiczna panuje na Mazowszu. W województwie mazowieckim odnotowano w poniedziałek 2834 przypadki zakażeń, w samej Warszawie było ich 1,3 tys. Wiceprezydentka Warszawy Renata Kaznowska w programie "Onet Opinie" mówiła, że problem stanowią szczególnie braki personelu. - Same respiratory to za mało. Nawet gdybyśmy dostali po sto do każdego szpitala, nie będzie miał kto ich obsłużyć. To jest kolejne zaniechanie. Przez rok nie zadbano o to, by przeszkolić medyków do obsługi tego sprzętu – podkreślała.

Zdaniem Kaznowskiej rząd miał rok, by się przygotować do dzisiejszych realiów i tego nie zrobił. - Można było mieć porządną bazę medyków, mieć analizy, kto jest chirurgiem, kto anestezjologiem i jeśli już wydajemy polecenia pracy, to powinniśmy wysyłać je ludziom z konkretnymi specjalizacjami, a nie okulistom. To nie zostało zrobione. Tę lekcję należało odrobić. Ten rok został zmarnowany – oceniła Kaznowska.

Wiceprezydent zaznaczyła, że w warszawskich szpitalach już nie ma wolnych łóżek ani respiratorów. – Sytuacja jest naprawdę dramatyczna. W naszych 6 miejskich szpitalach z oddziałami covidowymi na dzisiaj brakuje nam 50 łóżek. Tylu mamy pacjentów więcej niż łóżek do tego przeznaczonych. To samo dotyczy respiratorów. Dzisiaj mieliśmy zajętych 70 łóżek respiratorowych na 70, którymi dysponujemy. Mamy zero zapasu – mówiła w Onecie. Wyraziła nadzieję, powołując się na rozmowę z szefem Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, że w poniedziałek dostarczone zostaną respiratory do Szpitala Praskiego. - Na ten moment wygląda to źle - podkreśliła.

"Ani te łóżka, ani ten sprzęt leczyć nie będą"

Renata Kaznowska zabrała także głos w sprawie wprowadzenia przez ministra zdrowia i wojewodę mazowieckiego pełnomocnika do warszawskiego Szpitala Południowego. Jest nim dr Ewa Więckowska, była prezeska Szpitala na Solcu. Według warszawskiego ratusza decyzja ta była motywowana politycznie.

– My możemy postawić łóżka i podłączyć aparaturę medyczną, ale ani te łóżka, ani ten sprzęt leczyć nie będą. Mamy olbrzymie braki kadrowe. Pan wojewoda, który miał uczestniczyć w procedurze rekrutacji, przysłał nam listę 300 nazwisk. Na tej liście było wiele zdublowanych numerów, kontakty do ludzi niezainteresowanych pracą, pracujących gdzie indziej, lekarzy bez nostryfikacji dyplomów - wyliczała.

– Polecenia pracy, które może wydawać wojewoda, są wydawane na chybił trafił. Dostał je np. pan okulista, który nigdy nie praktykował w szpitalu, bo po skończeniu studiów od razu zaczął praktykę w poradni okulistycznej. Dostała polecenie pracy niepełnosprawna pani doktor, która nie kwalifikuje się. Zostały 22 osoby na pokładzie – podsumowała Kaznowska w "Onet Opinie".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Onet.pl