Zamknij

Wola przeciwna cięciom w ZTM. "Na tramwaj trzeba czekać nawet 48 minut"

06.02.2020 17:12
tramwaje na Woli
fot. Adam Burakowski/REPORTER

ZTM zabrał głos ws. cięć w rozkładach autobusów i tramwajów na Woli. Rzecznik Tomasz Kunert podkreślił, że zmiany wynikają z dostosowania kursów do potrzeb mieszkańców i racjonalnego gospodarowania finansami. Władze dzielnicy są przeciwne, a mieszkańcy narzekają na długi czas oczekiwania na komunikację miejską.

Dlaczego ZTM dąży do drastycznego zwiększenia ruchu samochodowego? - pytał burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski. Jego zdaniem ZTM wprowadzał korekty sukcesywnie i "po cichu". Władze dzielnicy sprzeciwiają się rzadszemu kursowaniu autobusów i tramwajów, które dotyka mieszkańców stolicy.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Według wolskich władz zbyt rzadko kursuje autobus linii 190. Jak wyliczają - kursuje nie częściej niż co 7 minut, a w godzinach szczytu ponad 10 minut. Z kolei po godzinie 21 czas oczekiwania to nawet 15 minut, a w weekendy po godz. 20 - 25 minut.

Mieszkańcy narzekają także na niską częstotliwość kursowania tramwajów. Między godz. 10 a 11 niskopodłogowy tramwaj linii 13 kursuje nawet co 48 minut.

Jak ocenił burmistrz, mieszkańcy podróżują w tłoku, często także brakuje miejsca dla osób niepełnosprawnych i rodziców z małymi dziećmi.

Dodał, że związku z tym niezrozumiałe jest likwidowanie kursów tak istotnych dla tej części miasta i zapytał, czy ZTM dąży do drastycznego zwiększenia ruchu samochodowego, poprzez zniechęcanie mieszkańców do kupowania biletów.

Przypominam, że jednym ze strategicznych celów dla Warszawy jest dbanie o jakość powietrza. Aby to osiągnąć, układ transportu publicznego powinien być dostosowany do rzeczywistych potrzeb mieszkańców – mówił.

Zobacz także

"Ciche cięcia" w ZTM. Rzecznik komentuje

Dzielnica zwróciła się do Zarządu Transportu Miejskiego o wyjaśnienia.

Rzecznik ZTM w Warszawie Tomasz Kunert, wyjaśnił, że ZTM konsultuje duże i kompleksowe zmiany całego systemu komunikacyjnego w danym rejonie, a nie te pojedyncze, a następnie zbiera uwagi pasażerów, analizuje i wprowadza korekty. Jak dodał, do tej pory nie wpłynęły do ZTM żadne uwagi ws. kursowania linii 190.

Jako przyczynę zmian Kunert podał dopasowanie podaży do popytu i racjonalnego gospodarowania taborem i środkami finansowymi a także np. dopasowanie do rozkładów kolejowych.

Na podstawie danych z liczników pasażerów zamontowanych w pojazdach wiemy, ile osób wsiada i wysiada na konkretnych przystankach, na jakich odcinkach tras ilu jest pasażerów, jakie są popularne przystanki, na których odbywa się duża wymiana pasażerów - dodał.

Rzecznik odniósł się także do artykułu "Gazety Wyborczej", która podała, że "niektóre tramwaje nie wróciły do normalnego kursowania po okresie Bożego Narodzenia i Nowego Roku, gdy ZTM zawiesił niektóre połączenia". "GW" jako przykład podała kursowanie linii tramwajowej 9.

Kunert wyjaśnił, że to nieprawda.

W tej sprawie zostanie wysłane sprostowanie. Wszystkie linie tramwajowe, które miały świąteczne rozkłady wróciły do "normalnego" kursowania - stwierdził.

Rzecznik ZTM wyjaśnił, że "założenia częstotliwościowe" linii 9 - w tym fakt, że w niedzielę do godz. 11 jedziemy do Gocławka co 20 minut - obowiązują od 1 maja 2015 roku.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP