Próbował zamordować żonę na oczach syna. 61-latek usłyszał wyrok

17.01.2020 16:36
Próbował zamordować swoją żonę przy synu. 61-latek usłyszał wyrok
fot. East News/WOJCIECH STROZYK (zdjęcie ilustracyjne)

15 lat więzienia — taką karę usłyszał Leszek K. oskarżony o usiłowanie zabójstwa swojej żony. 61-latek w trakcie procesu nie przyznawał się do winy.

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga skazał na 15 lat więzienia Leszka K. 61-latek w lutym 2018 roku próbował zabić swoją żonę. Wyrok jest nieprawomocny.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Leszek K. nie przyznawał się do winy. Zeznawał, że cała sprawa została ukartowana przez jego żonę wspólnie z synami, policją i innymi osobami. Sąd nie uwierzył w wyjaśnienia 61-latka.

Zobacz także

W trakcie procesu biegli sądowi wydali opinię na temat zdrowia oskarżonego. Jak się okazuje, Leszek K. był m.in. uzależniony od alkoholu.

Z przeprowadzonych opinii — zarówno przez psychologa, jak i biegłych lekarzy psychiatrów — wynika, że oskarżonego cechuje podejrzliwość, nieufność i przypisywanie innym złych zamiarów. Ma osobowość paranoiczną, jest uzależniony od alkoholu, ma skłonność do obwiniania innych i niebrania odpowiedzialności za własne czyny — uzasadniała wyrok sędzia Joanna Zaremba.

Sędzia Zaremba dodała także, że wina oskarżonego co do usiłowania zabójstwa według sądu, nie budziła wątpliwości.

Zobacz także

Sąd zmienił opis czynu, przyjmując zamiar bezpośredni, a nie ewentualny — jak było w akcie oskarżenia. O zamiarze wnioskuje się zachowania oskarżonego przed i po, jak również w trakcie popełnienia czynu. Należy zauważyć, że oskarżony po tym, jak nie udało mu się zadać pierwszego ciosu w brzuch, ponieważ pokrzywdzona się osłoniła, próbował wyprowadzić drugi cios, co świadczy o pewnej determinacji dążenia do uderzenia w brzuch nożem - przekazała sędzia.

Według sędzi kara łączna 15 lat więzienia jest surowa, ale sposób działania oskarżonego wymagał ostrej reakcji.

Zobacz także

Sąd wziął pod uwagę społeczną szkodliwość czynu oraz to, że oskarżony usiłował dokonać zabójstwa swojej jeszcze żony, osoby, z którą ma dzieci, która powinna być dla niego osobą bliską, jeżeli nie najbliższą. Próbował dokonać tego czynu na oczach swojego syna. Sąd wziął pod uwagę również to, że oskarżony żadnego żalu nie wyraził, że jego postawa zarówno bezpośrednio po dokonaniu czynu, jak i jego postawa podczas postępowania przed sądem świadczyła o tym, że zupełnie nie przyjmuje odpowiedzialności" - tłumaczyła sędzia.

Decyzją sądu Leszek K. na rzecz żony musi wypłacić 50 tys. zł tytułem zadośćuczynienia.

Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.

RadioZET.pl/PAP