Zamknij

Wypadek autobusu 186. Kolega kierowcy udzielił wywiadu. ''Lubił się zabawić''

01.07.2020 15:37
Wypadek autobusu w Warszawie
fot. East News/Jakub Kaminski

Do tragicznego wypadku autobusu w Warszawie doszło w ubiegły czwartek, 25 czerwca. 20 osób rannych i jedna ofiara śmiertelna — to bilans tej katastrofy lądowej. Odpowiedzialny za nią jest kierowca autobusu, który pojazd prowadził pod wpływem amfetaminy.

  • Autobus komunikacji miejskiej linii 185 spadł z wiaduktu na Wisłostradę w czwartek 25 czerwca. W wyniku wypadku zmarła 70-letnia kobieta. 20 osób zostało rannych, w tym 5 w ciężkim stanie znalazło się w szpitalu.
  • Kierowca Tomasz U. aktualnie przebywa w tymczasowym areszcie na trzy miesiące. Prokuratura poinformowała, że mężczyzna był pod wpływem narkotyków i nie zachował bezpiecznej prędkości. W kabinie kierowcy znaleziono torebkę z amfetaminą. Tomasz U. przyznał się, że przed zmianą zażył narkotyki.
  • Z ustaleń prokuratury wynika, że Tomasz U. był wielokrotnie karany za wykroczenia w ruchu drogowym. Bez żadnego doświadczenia w prowadzeniu autobusu został zatrudniony jako kierowca – przekazała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Dziennikarze "Faktu" dotarli do kolegi Tomasza U., który poprosił redakcję o anonimowość. Znajomy 27-letniego kierowcy powiedział, że ten lubił się "zabawić".

Kolega Tomasza U. o nim: "lubił dobrą zabawę"

Znajomy kierowcy, który w miniony czwartek doprowadził do katastrofy lądowej w stolicy, powiedział, że ten lubił nie tylko szybką jazdę, ale także używki.

Gdy go poznałem, wydawał się fajny, choć widać w nim było nerwowość. Lubił się zabawić, szukał przygód, a przez to i kłopotów. Był bardzo porywczy, często opowiadał o tym, że komuś wklepał. Chwalił się też, że jechał kiedyś autem 250 km/h

– cytuje słowa kolegi "Fakt".

Zobacz także

Znajomy Tomasza U. wyznał, że ten z trudnościami życia codziennego radził sobie za pomocą narkotyków. "Widać było po nim, że jest przemęczony. Jest pracowitym człowiekiem, ale bardzo słabym psychicznie. Spiętrzyły mu się problemy i uciekał w narkotyki" – informował rozmówca "Faktu".

Katastrofa lądowa w Warszawie

Tomasz U., 27-letni kierowca autobusu w czwartek przebił barierki i spadł z wiaduktu na trasie S8. Mężczyzna uprawnienia do kierowania autobusem uzyskał w kwietniu 2019 roku, a jako kierowca autobusu miejskiego bez żadnego doświadczenia został zatrudniony w maju tego samego roku. Co więcej, Tomasz U. od listopada 2014 roku do marca 2018 roku był 13-krotnie karany za wykroczenia w ruchu drogowym, m.in. za przekroczenie prędkości i niestosowanie się do znaków i sygnałów drogowych.

Zobacz także

W piątek Radio ZET jako pierwsze poinformowało, że kierowca był pod wpływem amfetaminy, a w jego kabinie znaleziono woreczek z tym narkotykiem. W plecaku kierowcy znaleziono plastikową płytkę z nalotem białej substancji. Z opinii biegłych wynika, że to amfetamina. Podejrzany przyznał się, że brał narkotyki. Grozi mu 15 lat więzienia.

Zobacz także

RadioZET.pl/Fakt