Połamane żebra i kości czaszki. Bestialsko skatował dwumiesięcznego syna

10.12.2019 14:35
niemowlę
fot. Pxfuel.com/

Ruszył proces Daniela G. 30-latek stanął przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga. Jest oskarżony o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad dwumiesięcznym synem i usiłowanie zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Grozi mu dożywocie.

Tragedia rozegrała się w Chotomowie, na północ od Warszawy. Pierwsze niepokojące sygnały dotarły do Ośrodka Pomocy Społecznej w Jabłonnie, kiedy jego pracownik przyszedł na kontrolę do jednej z rodzin. Zauważył u niemowlęcia obrażenia i wezwał pogotowie.

2-miesięczny Kamil trafił do szpitala. Miał połamane żebra, kości czaszki, kość łonową i siniaki na całym ciele. To wtedy Daniel G., ojciec dziecka, trafił do aresztu.

Zobacz także

„Cisnął nim przez cały pokój”

30-latek miał się znęcać nad synem w okresie od 1 lipca do 7 września 2018 r. Jak zeznała matka chłopca, 20-letnia Dagmara N., początkowo mężczyzna cieszył się z ciąży żony, ale po jakimś czasie stał się agresywny. Wyrzucał partnerkę z domu, zaczął też narzekać na płacz niemowlęcia. Według matki chłopca Daniel G. miał problemy z alkoholem i mógł mieć problemy z hazardem.

Kiedyś Kamil płakał, miał gorączkę [...] Daniel G. wziął dziecko i cisnął nim przez cały pokój – relacjonowała 20-latka.

– Bałam się, że odbiorą mi dziecko – odpowiedziała na pytanie sądu, dlaczego nie wezwała pogotowia. Dodała także, że nie wyprowadziła się z domu, ponieważ bała się ojca dziecka.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Dagmara zeznała także, że Daniel G. powiedział jej kiedyś, że Kamil wypadł z wózka lub fotelika.

Nie uwierzyłam mu [...] Padały wulgaryzmy wobec dziecka [...] Krzyczał na dziecko – powiedziała.

Mężczyzna nie przyznał się do winy. Początkowo utrzymywał, że syn miał mu spaść z przewijaka, a jakiś czas później upaść na podłogę, kiedy trzymał go na barku i odwrócił się, by wyrzucić pieluchę do kosza. Na sali rozpraw jednak zmienił wersję.

Potwierdzam jeden upadek ten we wrześniu, ten, kiedy spadł mi z barku [...] Nie było żadnego upadku z przewijaka [...] Wymyśliłem ten upadek, żeby partnerka nie poszła siedzieć [...] Przypuszczam, że przyczyna tego obrażenia miała coś wspólnego z Dagmarą, dlatego wymyśliłem przewijak – mówił w sądzie.

Biegli z zakresu medycyny, którzy zeznawali w poniedziałek, wykluczyli wersję Daniela G. Ich zdaniem uraz, jaki miało dziecko, mógł powstać właśnie w wyniku upadku.

Złamania czaszki były następstwem urazu mechanicznego – stwierdzili.

Znęcanie się nad dzieckiem i usiłowanie zabójstwa

Danielowi G. zarzucano znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem, jednak kwalifikację czynu zmieniono. Ostatecznie 30-latek usłyszał zarzuty znęcania się nad niemowlęciem ze szczególnym okrucieństwem oraz usiłowanie zabójstwa z zamiarem ewentualnym.

Mężczyźnie grozi dożywocie. Z kolei matka dziecka, 20-letnia Dagmara N., odpowiada za narażenie Kamilka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi jej do 5 lat więzienia.

RadioZET.pl/PAP