Dziwne rzeczy na posiedzeniu komisji w sprawie afery Amber Gold

Michał Strzałkowski
09.05.2017 16:59
Dziwne rzeczy na posiedzeniu komisji w sprawie afery Amber Gold
fot. Screen (TVP Info)

Niecodzienne wydarzenia miały miejsce podczas wtorkowego posiedzenia komisji śledczej ds. afery Amber Gold. Przewodnicząca Małgorzata Wassermann chcąc udowodnić, że jest problem, aby skontaktować się ze Sławomirem Nowakiem zadzwoniła do niego przed kamerami.

Niestandardowe zachowanie Małgorzaty Wassermann nie wszystkim przypadło do gustu. – Przejdzie pani do historii z tą szopką, którą właśnie pani przed chwilą zrobiła – komentował obecny na sali Krzysztof Brejza z Platformy Obywatelskiej.

Wcześniej przewodnicząca komisji mówiła, że jest problem ze skontaktowaniem się z byłym ministrem w rządzie PO, Sławomirem Nowakiem. Jak podaje Polsat News, Małgorzata Wassermann „relacjonowała, że 14 kwietnia żona Nowaka odebrała wezwanie na przesłuchanie, ale komisja nie może  się z nim skontaktować telefonicznie, by potwierdzić, czy stawi się on w tym terminie”.

Nowak umywa ręce

Tymczasem Sławomir Nowak twierdzi, że  dopiero poprzez media dowiedział się, że jest wezwany do stawienia się przed komisją. – Nie mam żadnego wezwania. Jestem zaskoczony – komentował, by następnie odnieść się do całej sprawy na Twitterze.

RadioZET.pl/Gazeta.pl/strz