80. rocznica wybuchu II WŚ. "Jesteśmy tu po to, aby pamiętać, co się stało"

01.09.2019 09:25
80. rocznica wybuchu II WŚ. "Jesteśmy tu po to, aby pamiętać, co się stało"
fot. PAP/Jan Dzban

- Polska wtedy stała na straży wartości fundamentalnych dla cywilizacji Zachodu - prawdy, wolności i godności człowieka - mówił premier Mateusz Morawiecki na Westerplatte podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W trakcie uroczystości głos zabrali również wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans oraz prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Premier ocenił, że straty materialne zadane przez Niemców, były co najmniej kilkadziesiąt razy większe od wysiłku finansowego Polski dla budowy państwa i takich przedsięwzięć jak Centralny Okręg Przemysłowy.

- Dlatego o tamtych stratach trzeba mówić, pamiętać, trzeba domagać się prawdy, trzeba domagać się zadośćuczynienia - podkreślił premier.

- Mówi się, że noc jest najczarniejsza tuż przed świtem. Na Polskę atak Niemiec hitlerowskich spadł niespodziewanie i oznaczał dla nas najczarniejsze dni w naszych dziejach - przypomniał premier.

Zaznaczył, że to, co się stało, było ludobójstwem, "zbrodnią ludobójstwa o gigantycznych rozmiarach, ludobójstwa na narodzie polskim".

- Mówi się, że prawda jest pierwszą ofiarą wojny. Pierwszą ofiarą wojny prócz prawdy była wolność, była godność człowieka i Polska stała na straży tamtych wartości, wartości fundamentalnych dla cywilizacji Zachodu dla cywilizacji europejskiej - mówił.

Zobacz także

- Ofiarna walka Polaków już na Westerplatte miała trwać siedem godzin trwała siedem dni. Był to przedsionek piekła, przedsionek tego, co Niemcy pokazali - do czego są zdolni w kolejnych sześciu latach na ziemiach polskich" - ocenił.

- Oni - chłopcy z Westerplatte, warszawskich Termopil, Wizny i wielu innych miejsc polskiego Września dawali świadectwo bohaterstwa narodu polskiego, ale też ich krew, ich ofiara dała nam później nadzieję - podkreślił.

Zobacz także

W czasach strasznej drugiej apokalipsy budowaliśmy fenomen na skalę światową - polskie państwo podziemne, a później w latach zrywów wolnościowych i w roku 80, roku Solidarności też przywoływaliśmy pamięć polskiego Września, pamięć polskich bohaterów

Zobacz także

- mówił szef rządu.

- Walczącym na wszystkich frontach II wojny światowej jesteśmy winni wieczną pamięć. Cześć i chwała ich pamięci, cześć i chwała bohaterom - powiedział Morawiecki.

- Trzeba pamiętać o tamtych ofiarach, bo z nich zrodziła się dzisiejsza Polska i wielkie straty całej II wojny światowej odrabiamy przez ostatnie 30 lat. Ostatnie lata w szczególności - wielkie straty materialne, duchowe gospodarcze i finansowe i o tym musimy pamiętać - stwierdził premier podczas gdańskich uroczystości

 Przemówienie wiceszefa KE

- Nie możemy pozwolić na to, aby ludzie głoszący nietolerancję, nienawiść, konflikt wzięli górę - mówił podczas uroczystości w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej na Westerplatte pierwszy zastępca szefa Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

Powiedział, że wracamy do tego miejsca co roku, żeby uczcić tych, którzy polegli za naszą wolność - zarówno polską jak i europejską.

- Jesteśmy tutaj w 80. rocznicę rozpoczęcia okropieństw, które spotkały polską ludność. Jesteśmy tu po to, aby pamiętać co się stało - szczególnie, że jedna piąta ludności Polski została zgładzona podczas sześciu lat wojny - podkreślił Timmermans w niedzielę podczas uroczystości.

Zobacz także

- Wyobraźcie sobie państwo, gdyby co piąta osoba spośród państwa teraz miała zniknąć, a taki los spotkał naród polski z ręki nazistów, z ręki hitlerowców - dodał.

- Musimy też pamiętać o ludności żydowskiej szczególnie dotkniętej eksterminacją z rąk nazistów. Musimy pamiętać oczywiście o żołnierzach i ich ofierze, nie tylko o tych stosunkowo niewielu, którzy tutaj walczyli o wolność Polski, ale też o tych, którzy walczyli przez długie sześć lat - mówił wiceszef KE.

- Oni walczyli o wolność nas wszystkich, wszystkich Europejczyków - zaznaczył. - Chciałbym za to wyrazić wdzięczność w imieniu Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej - dodał.

Przypomniał, że jest Holendrem i jego kraj zawdzięcza wyzwolenie polskim żołnierzom generałów Stanisława Maczka i Stanisława Sosabowskiego.

Zobacz także

- To bardzo osobiste dla mnie, ze względu na to, że pochodzę z Bredy, dokąd trafili żołnierze polscy i mówili na moją babcię „Mutti”. Mój ojciec w tej chwili niestety niewiele pamięta, ale pamięta serdeczność polskich żołnierzy, z którymi miał do czynienia, kiedy do Bredy wkroczyli - powiedział Timmermans.

- Musimy jako Europejczycy wykazać się tolerancją i wzajemnym szacunkiem zwłaszcza teraz, kiedy Europa jest cała i wolna, i zjednoczona. Nie możemy pozwolić na to, aby ludzie głoszący nietolerancję, głoszący nienawiść jako dobry sposób na prowadzenie polityki, głoszący konflikt, który mógłby im celom pomóc, żeby oni wzięli górę - przekonywał.

Przypomniał, że po wojnie Polska niestety znalazła się po złej strony żelaznej kurtyny.

- Polska dopiero stała się wolna o wiele lat później dzięki temu, że znaleźli się ludzie, którzy wbrew wszelkim szansom stanęli naprzeciw dyktaturze, żądali wolności. To byli ludzie Solidarności, ale również na przykład ludzie Karty 77 w Czechosłowacji - stwierdził.

- To oni stanęli, powstali i wyzwolili tę część Europy, która znalazła się po złej stronie żelaznej kurtyny. I to sprawia, że mamy pewien obowiązek, mam pewne zobowiązanie postępowania tak, aby nigdy nie powtórzył się horror II wojny światowej, abyśmy uniknęli nietolerancji, abyśmy byli w stanie siebie nawzajem zrozumieć - przekonywał Timmermans na Westerplatte.

Nawiązując do postaci Czesława Miłosza, który wyrósł z kultury pogranicza powiedział, że na tym polega patriotyzm, że jest się z jednej strony dumnym z własnej kultury, z własnego narodu, ale również jest się ciekawym innych narodów.

- Musimy podziwiać różnice, które są między nami, ale jednocześnie dzielić naszą wspólnotą. Tego właśnie potrzebuję Europa, byśmy byli otwarci, abyśmy szanowali siebie nawzajem, abyśmy zawsze prowadzili ze sobą, jak również po to, aby uhonorować tych, których wspominamy w tym miejscu – oświadczył.

Przemówienie prezydent Gdańska

Z Westerplatte apelujemy: pokój, nie wojna. Nigdy więcej wojny – powiedziała prezydent Gdańska Aleksander Dulkiewicz podczas obchodów 80 rocznicy wybuchu II wojny światowej.

- Chylimy dziś nisko głowy, jak co roku oddając hołd bohaterskim obrońcom Westerplatte i wspominając o ofiarach wojny i wszystkich żołnierzach walczących pod biało-czerwonym sztandarem - mówiła prezydent Miasta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz witając gości uroczystości.

Dulkiewicz przypomniała, że w sobotę w Gdańsku przypominano inne historyczne wydarzenia sprzed 39 lat – przy historycznej Bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej, obok pomnika poległych stoczniowców.

Gospodarz uroczystości powiedziała, że dzisiaj - w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej "chcę z całą mocą podkreślić, że stoimy po stronie pamięci. która służy w budowaniu wspólnoty - wspólnoty narodowej, jedności Europy – wspólnoty, która umacnia demokracją i wolność. solidarność i pojednanie, wzajemny szacunek i tolerancję".

- Dlatego tu - z Westerplatte apelujemy: pokój, nie wojna. Nigdy więcej wojny – powiedziała.

Zobacz także

Podziękowała też nieżyjącemu prezydentowi Piotrowi Adamowiczowi, który wraz z harcerzami rozpoczął tradycję obchodów tych porannych uroczystości w godzinie ataku Niemców na Westerplatte.

W obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej uczestniczą m.in. również prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier, kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, przedstawiciele opozycji - m.in. w Gdańsku głos zabrał lider PO, Grzegorz Schetyna, w Europejskim Centrum Solidarności odbędzie także spotkanie z burmistrzem Londynu, Sadiq Khanem.

 

RadioZET.pl/PAP