Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Nikt nie słucha polskiej wersji historii? Tak twierdzi wiceprezes IPN

13.02.2018 09:17
xxx wiadomosci

W narracji historycznej, którą toczymy, polski głos jest zdecydowanie zbyt słaby. Obawiam się, że obecnie nie my sami, ale ktoś inny opowiada o postawach Polaków w czasie II wojny światowej — powiedział we wtorek wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk.

Nikt nie słucha polskiej wersji historii? Tak twierdzi wiceprezes IPN fot. Screen ze strony IPN

W ubiegły wtorek prezydent Andrzej Duda podpisał nowelę ustawy o IPN, zapowiadając jednocześnie, że skieruje ją w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego. Nowela wprowadza m.in. karę do 3 lat więzienia za przypisywanie narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką. Ustawa wywołała kontrowersje m.in. w Izraelu, USA i na Ukrainie.

— To ogromne zaskoczenie dla nas wszystkich. Kto by mógł do niedawna jeszcze pomyśleć, że działalność Instytutu Pamięci Narodowej w Polsce będzie obiektem troski jednocześnie rządów Stanów Zjednoczonych, Francji, Izraela, Ukrainy i Bóg wie jeszcze kogo — powiedział Szwagrzyk pytany w Polskim Radiu 24 o dyskusję toczącą się nt. zapisów noweli o IPN. Ocenił, że w efekcie tej dyskusji „świat się dowiedział”, że nie było „polskich obozów śmierci”.

Zagłosuj

Czy popierasz nowelizację ustawy o IPN?

Słaby głos w narracji historycznej

Zdaniem Szwagrzyka polski głos w narracji historycznej „jest zdecydowanie zbyt słaby”.

— Obawiam się, że to jest czas, kiedy nie my, ale ktoś inny mówi o naszej historii, o naszych postawach i nas samych w czasie drugiej wojny światowej — powiedział.

Na początku lutego zgodnie z ustaleniami, które zapadły podczas rozmowy premiera Mateusza Morawieckiego z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, został powołany zespół ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem. Na czele zespołu stanął wiceszef MSZ Bartosz Cichocki.

Ustawa o IPN

Zgodnie z nowelizacją ustawy o IPN, którą prezydent zdecydował się podpisać, każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za „rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”.

Nowelizacja wywołała kontrowersje m.in. w Izraelu, USA i na Ukrainie. Krytycznie odniosły się do niej władze Izraela. Ambasador Anna Azari podczas obchodów 73. rocznicy wyzwolenia byłego niemieckiego obozu Auschwitz zaapelowała o zmianę nowelizacji. Podkreśliła, że „Izrael traktuje ją jak możliwość kary za świadectwo ocalałych z Zagłady”. Amerykański Departament Stanu zaapelował do Polski o ponowne przeanalizowanie nowelizacji ustawy o IPN z punktu widzenia jej potencjalnego wpływu na zasady wolności słowa i „naszej zdolności do pozostania realnymi partnerami”.

RadioZET.pl/pap/maal

Oceń