Zamknij

Wiceszefowa komisji ds. pedofilii: Zarabiamy 8 tysięcy, nie mamy premii i nagród

03.03.2021 14:22
Barbara Chrobak
fot. Radio ZET

Barbara Chrobak, wiceszefowa komisji ds. pedofilii, przyznała w Radiu ZET, że zarabia 8 tysięcy złotych netto. - Nie mamy premii i nagród - precyzowała, pytana przez Beatę Lubecką o "Bizancjum" w komisji, o którym na koniec lutego pisały media.

Gazeta Wyborcza w artykule "Limuzynami ścigają pedofilów. Jak komisja ds. pedofilii zapewniła sobie luksusowe auta?" pisała o dwóch Toyotach, którymi dysponują członkowie komisji. W tekście pojawiły się też informacje na temat tego, ile tysięcy kilometrów miesięcznie pokonuje Barbara Chrobak oraz jej szef.

Do tych zarzutów wiceszefowa komisji odniosła się w środowym programie "Gość Radia ZET".

- Informacje, które Gazeta Wyborcza zamieściła na swoich łamach, są nieprawdziwe. Tak, jak nieprawdziwe jest to, że dojeżdżam do Wrocławia służbowym autem. Nie mieszkam ani we Wrocławiu, ani pod. Niemożliwe, żebym w ogóle [tam – red.] jeździła – podkreślała. Dopytywana przez Beatę Lubecką o służbowy samochód, wiceszefowa odpowiadała: - Oczywiście, że korzystam tak, jak i inni członkowie komisji.

Zobacz całą rozmowę Beaty Lubeckiej z Barbarą Chrobak

Chrobak dodała również, że nieprawdą jest także to, że za jej służbowe mieszkanie w Warszawie płaci komisja ds. pedofilii. - Za to mieszkanie płacę sama – zaznaczyła Barbara Chrobak.

Beata Lubecka, pytając o pracę komisji, usłyszała też, że wiceprzewodnicząca nie pracuje od 8:00 do 15:00. - Ja wychodzę niemalże codziennie ok. 20:00. To nie jest praca na akord. To nie jest praca, którą zostawiamy. Wychodzimy do domu i materiały zostają z nami – mówiła Barbara Chrobak.

Podkreślała też, że pensja członków była taka sama, zanim szef komisji ds. pedofilii zwrócił się do prezydenta o podwyżki. - To nie jest zmiana dot. wynagrodzeń. Wynagrodzenie to 12 600 brutto, czyli 8 tys. złotych netto. Nie mamy żadnych premii czy nagród – podsumowała.