Zamknij
Wichura
7 Zobacz galerię
fot. Kamil Lewera/Radio Plus

Potężne wichury przechodzą nad Polską. Jak informuje Państwowa Straż Pożarna, do godz. 14:30 odnotowano ponad 3,2 tys. interwencji. Najwięcej było na Dolnym Śląsku. Niestety, poinformowano również o przynajmniej czterech ofiarach śmiertelnych. 

Niedawno pisaliśmy o niżu Hendrik, który przesuwa się nad Polskę, co - zdaniem synoptyków - spowodować miało potężne wichury w naszym kraju. Najbardziej odczuwalne miały być w zachodnich regionach -  ostrzeżenia IMGW II stopnia obowiązują m.in. dla województwa dolnośląskiego, zachodniopomorskiego, lubuskiego czy części Wielkopolski. Ogółem alerty wydano dla 14 województw, wszystkich poza woj. lubelskim i w woj. małopolskim.

Według informacji przekazanych przez bryg. Karola Kierzkowskiego z Państwowej Straży Pożarnej w czwartek tylko do godziny 14.30 w związku z silnym wiatrem straż pożarna odnotowała 3235 interwencji. - Najwięcej w woj. dolnośląskim (952), wielkopolskim (684), lubuskim (498), zachodniopomorskim (464) i kujawsko-pomorskim (211) - wyliczał strażak w rozmowie z Polską Agencją Prasową. 

Wichura nad Polską. Nie żyją co najmniej cztery osoby

Niestety, pojawiły się także doniesienia na temat ofiar śmiertelnych. Reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr informowała, że nie żyją dwie osoby na Dolnym Śląsku (gdzie, według jej informacji, bilans interwencji wzrósł do ponad 1200).

W miejscowości Siechnice (pow. wrocławski) zginął robotnik przygnieciony przez ścianę, która zawaliła się przez silny wiatr. Z kolei w miejscowości Rusko (pow. świdnicki) śmierć poniósł kierowca busa, po tym jak pojazd po silnym podmuchu dachował. Reporterka poinformowała, że bilans interwencji w woj. lubuskim również wzrósł - do ponad 400. 

Doniesienia z Siechnic i Ruska potwierdził w rozmowie z PAP Kierzkowski. Przekazał również, że w związku z silnym wiatrem rannych zostało sześć osób, z czego dwóch to ratownicy PSP - jedna osoba w zachodniopomorskim, jedna w lubuskim a cztery na Dolnym Śląsku.

Z kolei przed godz. 12:30 post w mediach społecznościowych opublikował dziennikarz Radia Plus Kamil Lewera. Dołączył do niego kilka zdjęć z dwóch zdarzeń, do których doszło w Gorzowie Wielkopolskim - w obydwu przypadkach drzewa spadły na zaparkowane samochody:

Reporter poinformował też, że jeden z gorzowskich cmentarzy - przy ul. Żwirowej - został zamknięty właśnie z powodu szalejącej wichury:

Na terenie pięciu województw ostrzeżenia mają drugi stopień: w północno-zachodniej części woj. lubuskiego i wielkopolskiego, w woj. zachodniopomorskim oraz na północy woj. pomorskiego i woj. warmińsko-mazurskiego. Według prognoz średnia prędkość wiatru wyniesie tam ok. 30-50 km/h, a w porywach osiągać będzie ponad 100 km/h.

W pozostałych województwach wydane alerty mają niższy, pierwszy stopień. Tam porywy wiatru mogą osiągać ok. 90 km/h. Do mieszkańców tych części kraju, gdzie prognozowany jest silny wiatr, od rana alerty rozsyła Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

RadioZET.pl/PAP (B. Figaj)/GW/Twitter