Miał pokryć koszty procesu, przyniósł do sądu... 30 kg miedziaków. „Podziękowanie dla wymiaru sprawiedliwości”

Redakcja
05.02.2019 15:56
Monety
fot. Pixabay

Dwa ważące łącznie 30 kg worki, wypełnione miedziakami, przyniósł do sądu mieszkaniec Ostrowa Wlkp. Obarczony kosztami sądowymi, chciał w ten sposób zaprotestować przeciwko postawie wymiaru sprawiedliwości w jego sprawie. Jako że pracownica sądu odmówiła przyjęcia pieniędzy w takiej formie, musiała interweniować policja. 

Sprawę przybliżył lokalny portal ostrow24.tv. Pan Andrzej, mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego, musiał zapłacić 750 zł kosztów sądowych. Postanowił oczywiście zapłacić, ale wybrał dość nietypową formę. Przyniósł bowiem do sądu dwa worki o łącznej wadze 30 kg, w których znajdowały się miedziaki o nominałach 1, 2 i 5 groszy – akurat tyle, aby starczyło na zasądzoną kwotę do zapłaty: 

Okienko kasy było zamknięte, a dyrektorka sądu miała zażądać od niego posegregowanych monet (na segmenty o wartości 100 zł) oraz prowizji za wymianę bilonu na banknoty. Na miejsce wezwano więc policję, która orzekła, że sąd musi przyjąć zapłatę od pana Andrzeja w takiej właśnie formie. 

Zobacz także

Sam zainteresowany podkreśla, że to jego autorska forma protestu przeciw temu, jak w jego sprawie działał wymiar sprawiedliwości. Mężczyzna przyznaje, że od wielu lat walczył o uzyskanie alimentów od ojca, ale pomimo prawomocnych wyroków nie udawało się wyegzekwować zasądzonej kwoty. „Zależało mi, żeby poruszać się w granicach prawa i wyrazić niezadowolenie z dotychczasowych kontaktów z wymiarem sprawiedliwości” – powiedział w rozmowie z ostrow24.tv. 

RadioZET.pl/ostrow24.tv/MP