Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ocknął się w karetce i zaatkował ratownika. Zniszczył też sprzęt warty 100 tys. zł

06.01.2019 13:58
xxx wiadomosci

Szarpaniną i rozbiciem urządzenia wartego 100 tys. złotych zakończyło się wezwanie pogotowania ratunkowego do nieprzytomnego pacjenta. Mężczyzna odzyskał przytomność już w karetce, po czym wywołał awanturę. 

Karetka fot. Łukasz Solski/East News

Incydent, o którym informuje Polsat News, miał miejsce w sobotę, kilka minut po północy w Maciejowie (woj. wielkopolskie). Karetka pogotowia została wezwana do nieprzytomnego i leżącego przed swoim domem mężczyzny.

Zaatakował ratownika, zniszczył sprzęt

Pacjent ocknął się już w ambulansie, uwolnił się z części pasów, którymi był przypięty do noszy, po czym zaatakował siedzącego obok niego ratownika - miał go bić, kopać, a nawet gryźć. Zachowanie takie mogło wskazywać na stan upojenia alkoholowego bądź zażycia środków psychoaktywnych. 

Drugi ratownik, kierujący karetką, wezwał policję do szpitala w Krotoszynie, gdzie mężczyzna miał został przetransportowany. Jeszcze przez jakiś czas "walczył" z ratownikiem, ale gdy pojazd dojechał do lecznicy, udało się obezwładnić agresora, który zdążył m.in. uszkodzić defibrylator.

Był pod wpływem alkoholu, usłyszał zarzuty 

- Pacjent cały czas był niezwykle agresywny, pobudzony psycho-ruchowo, stanowił realne zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla znajdujących się wokół niego osób. Przyjęty został na SOR. Lekarz dyżurny potwierdził stan upojenia alkoholowego, po wykonanych niezbędnych badań, mężczyzna został wypisany z oddziału i przekazany policji, która przetransportowała go na komendę - powiedział w rozmowie z "Polsat News" Sławomir Pałasz, rzecznik prasowy szpitala w Krotoszynie.

Ambulans przez dwie godziny trzeba było porządkować, a zniszczenia dokonane przez krewkiego pacjenta wyceniono na 100 tys. złotych - chodzi przede wszystkim o wspomniany wyżej defibrylator z uszkodzonym monitorem. Rzecznik szpitala przekazał, że placówka będzie domagać się ukarania sprawcy zniszczenia. 

"Pacjentowi po wytrzeźwieniu zostały postawione zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej dwóch ratowników medycznych, którzy w trakcie wykonywania obowiązków służbowych posiadają status funkcjonariuszy publicznych" - czytamy na polsatnews.pl. 

RadioZET.pl/polsatnews.pl/MP

Oceń