Ukradł auto, bo... nie chciał wracać pieszo z imprezy. Usłyszał też inny zarzut

04.09.2019 11:58
Policja
fot. East News

Nie chciał wracać piechotą z zakrapianej imprezy, więc pomyślał, że ukradnie samochód. Gdy złapała go policja, okazało się, że ma trzy promile alkoholu w organizmie. Nie miał też uprawnień do prowadzenia auta…

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Policja ze Złotowa (woj. wielkopolskie) zatrzymała pijanego w sztok złodzieja samochodu. Wszystko zaczęło się od zakrapianej imprezy, po której nie chciał wracać piechotą do domu.

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego złotowskiej jednostki, pełniąc służbę w Złotowie na ul. Kolejowej, zauważyli osobowego volkswagena, którego kierowca miał widoczne problemy z utrzymaniem pojazdu na swoim pasie ruchu. Postanowili sprawdzić, co jest przyczyną takiego sposobu jazdy kierowcy. Przyczynę bardzo szybko wskazało badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu oraz sprawdzenie osoby w policyjnych systemach teleinformatycznych.

Maciej Forecki, z KPP w Złotowie

Kierowca wydmuchał ponad trzy promile alkoholu. Okazało się, że nigdy nie miał prawa jazdy. To jednak nie zakończyło jego problemów.

Zobacz także

Nerwowe zachowanie mężczyzny oraz wymijające odpowiedzi dotyczące samochodu, którym jechał, wskazywały na to, że to niejedyne przestępstwo, którego mógł dopuścić się 33-latek. Funkcjonariusze zabezpieczyli więc pojazd, którym kierował mieszkaniec Złotowa.

policja w Złotowie

Następnego dnia okazało się, że samochód został ukradziony. Tego samego dnia odebrała go właścicielka samochodu, potwierdzając, że pojazd „zniknął” w nocy.

– Kobieta była bardzo roztrzęsiona całą sytuacją. Szybko jednak uspokoiła się, słysząc, że policjanci złotowskiej jednostki zatrzymali już sprawcę kradzieży, a jej samochód jest na policyjnym parkingu – dodał rzecznik policji w Złotowie.

33-latek usłyszał zarzuty kradzieży auta i kierowania nim po pijanemu, bez wymaganych uprawnień. Grozi mu 5 lat więzienia, wysoka grzywna i zakaz kierowania pojazdami. Po przyznaniu się do winy stwierdził, że „miał nieodpartą ochotę pojeździć samochodem”

RadioZET.pl/PAP/Zlotow.policja.gov.pl