Mocne słowa Kosiniaka-Kamysza: PiS chce nas załatwić

14.03.2018 09:25

— PiS chce nas załatwić. Pójście do wyborów samorządowych z PO i .N oznaczałoby wepchnięcie wielu wyborców w jego ramiona. Idziemy swoją drogą — powiedział w Radiu ZET Władysław Kosiniak-Kamysz.

Mocne słowa Kosiniaka-Kamysza: PiS chce nas załatwić fot. Radio ZET

— Idziemy swoją drogą jako PSL. Nie wbrew interesowi Polski, tylko dla tego interesu. Gdybyśmy poszli dziś w jednym bloku z PO i Nowoczesną, to dużą część naszych wyborców od razu wpychamy w ramiona PiS — mówi gość Radia ZET, prezes PSL, pytany o apel Lecha Wałęsy, by jego partia nie szła sama do wyborów.

Zdaniem Władysława Kosiniak-Kamysza pójście w koalicji spowodowałoby, że wiele osób nie zmieściłoby się na listach, a nawet mogłoby trafić na inne listy. Polityk dodaje, że w wyborach samorządowych nie może być wyboru między „dwoma plemionami, które od wielu lat okładają się maczugami po głowach”. Powyborcze koalicje PSL-PiS?

— Trudno wchodzić w koalicję z tym, kto chce cię załatwić. Na poziomach sejmików nie ma szans, bo jest to formacja antysamorządowa. Niszczy samorządność, chce zaorać małe ojczyzny, próbowała uniemożliwić funkcjonowanie samorządów — odpowiada Kosiniak-Kamysz. Tłumaczy, że jeżeli jego partia chciałaby wejść w koalicję z partią rządzącą, to taka okazja nadarzyła się już 2 lata temu. „Poza tym przez ostatnie 2 lata każdego dnia było kuszenie radnych PSL, we wszystkich sejmikach wojewódzkich. Nie ulegliśmy pokusie” — zapewnia polityk.

Koalicja z Prawem i Sprawiedliwością na poziomie powiatów?

— Nie sprowadzajmy emocji politycznych do poziomu gminnego czy powiatowego, bo tam nie polityka i barwy partyjne decydują o koalicjach — uważa gość Radia ZET. Dodaje, że „np. na poziomie powiatów są koalicje PO-PiS, a w Kaliszu jest koalicja PiS-SLD”. Pytany przez Konrada Piaseckiego o koalicję z Prawem i Sprawiedliwości na wybory parlamentarne, odpowiada: „Nie potrzebujemy PiS, idziemy po jak najlepszy wynik dla siebie”. Jego zdaniem Polskie Stronnictwo Ludowe wyciągnęło wnioski z żółtej kartki, jaką dostało od wyborców w 2015 roku.

Władysław Kosiniak-Kamysz był również pytany o to, czy PSL wystawi w Warszawie władnego kandydata na prezydenta.

— Chcemy wykreować kandydata, który miałby szersze poparcie. Będziemy wspierać takiego, który zostanie niedługo ogłoszony — mówi gość Radia ZET. Dodaje, że jest rozważana koncepcja kandydata obywatelskiego.

— Trochę na wzór Krakowa — prof. Majchrowski zgromadził różne środowiska, startując z komitetu obywatelskiego, więc w Warszawie też jest to możliwe — ocenia Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem w stolicy powinien być szerszy wybór niż tylko między PO a PiS.

Radio ZET/maal

Oceń