Zamknij

Mężczyzna zmarł na komendzie policji. „Policja musiała użyć siły”

26.02.2020 20:02
Policja
fot. Flickr.com

Mężczyzna zatrzymamy w sprawie narkotykowej zmarł we wtorek wieczorem na Komendzie Miejskiej Policji we Włocławku. Prokuratura w tej sprawie wszczęła śledztwo.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

38-latek trafił do policyjnego pomieszczenia dla zatrzymanych w związku ze sprawą narkotykową. Po wykonaniu czynności procesowych, funkcjonariusze rozpoczęli procedurę związaną z osadzeniem mężczyzny w pomieszczeniu dla zatrzymanych, w którym niestety zasłabł.

Od razu pomocy zaczęli mu udzielać policjanci, a potem wezwana na miejsce załoga karetki pogotowia. Niestety mężczyzna zmarł

- powiedziała st. sierż. Anita Szefler-Ciupińska z KMP we Włocławku. 

Monika Chlebicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy w rozmowie z Radiem ZET przekazała, że meżcyzna zachowywał się na komendzie agresywnie. Policja musiała użyć siły. 

Zobacz także

Policjanci o zdarzeniu niezwłocznie poinformowali prokuratora i biegło patomorfologa, którzy przyjechali do komendy i prowadzili dalsze czynności. Prokuratura w sprawie zgonu mężczyzny wszczęła śledztwo, a policja prowadzi są wewnętrzne czynności. Nieoficjalnie prokuratura sprawdza, czy nie doszło do przekroczenia uprawnień.

Narzeczona 38-latka w rozmowie z portalem ddwloclawek.pl stwierdziła, że śmierć mężczyzny to wina mundurowych. - Szymon został zaprowadzony do pokoju, gdzie nie było kamer, niby chcieli mu założyć kaftan bezpieczeństwa, choć nie może odbywać się to w pokoju bez kamer. Po chwili z tego pokoju zaczęli wybiegać policjanci przestraszeni, w popłochu, jeden zemdlał. Prawdopodobnie jeden z policjantów przydusił Szymona i udusił go, zabił - relacjonuje kobieta. 

RadioZET.pl/PAP