Nowoczesna chce odwołania Patryka Jakiego z komisji weryfikacyjnej

Redakcja
29.01.2019 11:47
Nowoczesna chce odwołania Patryka Jakiego z komisji weryfikacyjnej
fot. Marek Konrad/Reporter/East News

Nowoczesna złożyła wniosek do premiera o odwołanie Patryka Jakiego z komisji weryfikacyjnej po publikacji „Gazety Wyborczej”. Według partii Patryk Jaki jako kandydat na prezydenta Warszawy był narzędziem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do realizacji jego interesów w związku ze spółką Srebrna.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„Gazeta Wyborcza” opublikowała we wtorek stenogram nagrania rozmowy m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

Zdaniem posła Nowoczesnej Adama Szłapki, Patryk Jaki jako kandydat na prezydenta Warszawy był twarzą kampanii Zjednoczonej Prawicy w Warszawie i podstawowym narzędziem, dzięki któremu Jarosław Kaczyński zamierzał wygrać wybory samorządowe w stolicy i tym samym zrealizować swoje plany finansowe. W ocenie polityka Nowoczesnej istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo, że Patryk Jaki miał wiedzę dotyczącą zamiarów Jarosława Kaczyńskiego oraz interesów spółki Srebrna.

Zobacz także

W związku z tym Szłapka złożył wniosek do premiera Mateusz Morawieckiego o odwołanie Patryka Jakiego z komisji reprywatyzacyjnej.

– To Patryk Jaki miał być narzędziem Jarosława Kaczyńskiego, który miał odbić Warszawę po to, żeby można było realizować interesy Jarosława Kaczyńskiego w związku ze Srebrną. To nie jest rzecz normalna, żeby Patryk Jaki dalej zarządzał komisją reprywatyzacyjną, która miała przywracać sprawiedliwość, wyjaśniać nieprawidłowości i uchybienia w sprawie reprywatyzacji nieruchomości warszawskich – ocenił poseł Nowoczesnej.

„Kaczyński prowadzi działalność gospodarczą przez osoby podstawione”

Szłapka zwracał uwagę, że Jarosław Kaczyński jest prezesem partii politycznej, a zgodnie z ustawą o partiach politycznych partie nie mogą prowadzić działalności gospodarczej.

– Z nagrań wynika wprost, że Jarosław Kaczyński prowadzi działalność gospodarczą przez osoby podstawione i osoby zarządzane bezpośrednio od niego – podkreślił.

Zobacz także

Ujawniona rozmowa odbyła się 27 lipca 2018 r. w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Wzięli w niej udział prezes PiS Jarosław Kaczyński, jego brat cioteczny Grzegorz Tomaszewski, austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, powiązany rodzinnie z prezesem PiS i jego wspólniczka, pełniąca jednocześnie funkcję tłumaczki.

„Nie chcę nikogo oszukiwać”

W nagranej rozmowie Birgfellner m.in. przekonuje Jarosława Kaczyńskiego, że „nie jest oszustem” i przedstawia dokumenty potwierdzające wykonane przez niego prace. Prezes PiS potwierdza, że plan inwestycji został wstrzymany.

– Wszystko wiem, przecież ja nie chcę nikogo oszukiwać. Ja wiem, że to wszystko było robione dla nas. Ja bym chciał zapłacić, tylko muszą być do tego podstawy w papierach. Gdyby do tych wszystkich opracowań, które tu są, były dołączone rachunki. Ile to kosztowało, znaczy, jaka firma za to bierze – mówił Kaczyński cytowany przez „Wyborczą”.

Prezes PiS proponuje też Austriakowi, aby wystąpił o zapłatę do sądu. „Według mnie to najprostsza droga, żeby tę sprawę załatwić. Ja wtedy będę mógł być może jakoś w tej sytuacji przekonać zarząd do tego, żeby poszli na ugodę [...]. Jeżeli chodzi o mnie, to spokojnie mogę zeznać przed sądem, że tak, to było robione dla spółki Srebrna” – mówi prezes PiS.

Zobacz także

Kaczyński odnosi się też w rozmowie do działań władz stolicy, które nie chcą wydać odpowiednich dokumentów umożliwiających budowę wieżowców.

– Tamci nielegalnie nam to uniemożliwiają. I w związku z tym nie mamy innego wyjścia, jak to załatwić, ponieważ jesteśmy uczciwi i chcemy załatwić sprawy finansowe – podkreśla prezes PiS, nakłaniając Austriaka do złożenia pozwu przeciw Srebrnej. Kaczyński informuje też, że sam rozważa wystąpienie z pozwem przeciw stołecznemu ratuszowi i politykom PO, którzy „odgrażali się, że nigdy nie pozwolą” na budowę.

Jeszcze w poniedziałek rzeczniczka PiS Beata Mazurek odniosła się na Twitterze do zapowiadanego wówczas artykułu „GW”. „Pseudo rewelacje, o których tak dziś głośno na TT, to kolejny artykuł GW o spółce Srebrna. Te same plotki i spekulacje, które słyszymy od lat” – napisała Mazurek.

RadioZET/PAP/JZ