Wojciech Kwaśniak w Radiu ZET: Milionom ludzi w Polsce na przestrzeni ponad 20 lat ochroniłem bezpieczeństwo ich oszczędności

Błażej Makarewicz
13.12.2018 10:01
Wojciech Kwaśniak w Radiu ZET: Milionom ludzi w Polsce na przestrzeni ponad 20 lat ochroniłem bezpieczeństwo ich oszczędności
fot. RadioZET

Dzisiejszy gość Radia ZET Wojciech Kwaśniak, były wiceszef KNF, odnosi się do słów senatora Biereckiego, który powiedział, że „nie każdy, kto został pobity, jest niewinny”. Zaznacza, że „jeżeli ta wypowiedź w powiązaniu z innymi wypowiedziami innych osób doprowadzi do zagrożenia mojego bezpieczeństwa i mojej rodziny, to co najmniej w wymiarze moralnym obciążę osoby, które wypowiadają się w sposób tak przykry dla mnie”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„Miałem przekonanie, że doszło do zamachu na moje życie, ale państwo mnie wspiera. Dzisiaj to państwo jest represyjne w stosunku do mnie, a ja pracowałem dla tego państwa i dla społeczeństwa. Wielu milionom ludzi w Polsce na przestrzeni ponad 20 lat ochroniłem bezpieczeństwo ich oszczędności złożonych w bankach” – podkreśla gość Radia ZET.

Zobacz także

Wczoraj Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski mówił, że KNF działała opieszale, że przez ponad rok nie podejmowała decyzji ws. SKOK. Gość Beaty Lubeckiej odnosi się do tych zarzutów: „To jest wyłącznie osobista opinia pana prokuratora, ja mam opinię inną. Okaże się w postępowaniu karnym, które jest prowadzone, kto ma rację” – uważa Wojciech Kwaśniak.

Były szef KNF podkreśla, że nie można było wcześniej wprowadzić zarządcy komisarycznego do SKOK Wołomin, mimo że cały zarząd siedział w więzieniu: „Działania nadzoru w oparciu o procedurę administracyjną mają na celu zebrać dowody. To był podmiot, który wykazywał wysokie zyski”. 

– Jeżeli było przekonanie w organach ścigania prokuratury czy ABW, a przypomnę, że nie tylko KNF składała doniesienie do prokuratury w Warszawie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, ale również inne organy państwa, to na każdym etapie prokuratura mogła zatrzymać te osoby i uniemożliwić działanie grupy przestępczej, co uniemożliwiłoby również przygotowanie zamachu na moją osobę – dodaje gość Radia ZET.

Zobacz także

Zdaniem Wojciecha Kwaśniaka: „KNF w tej sprawie, jak i w każdej innej, działa w oparciu o tę samą procedurę, tzn. Kodeks postępowania administracyjnego, i swoim działaniem dąży do tego, aby decyzje były podejmowane odpowiedzialnie, nie były podejmowane wbrew przepisom prawa [...]; wszyscy by powiedzieli, że KNF podejmuje nieodpowiedzialne działania, a na końcu za wszystko zapłaciłby Skarb Państwa w formie odszkodowań”.

– Pewnie wszyscy pracownicy KNF chcieliby, aby przepisy prawa uległy zmianie i uproszczono procedurę administracyjną. Ale nawet w projekcie, który był przygotowany, zmian przepisów ustawy w 2016 r. i procedowany w 2017 r., okazało się, że w Parlamencie nie ma akceptacji do tego, żeby zaostrzyć przepisy w odniesieniu do podmiotów nadzorowanych przez KNF i usprawnić procedurę związaną z ustanowieniem zarządcy komisarycznego – dodaje były wiceszef KNF.

Uważa, nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie nadzoru nad SKOK-ami: „Jestem przekonany, że działaliśmy z pewną determinacją, żeby jak najszybciej zakończyć postępowanie administracyjne”.  

Zobacz także

Pytany przez Beatę Lubecką, kto jest winny tego, że z kasy SKOK zniknęło ponad półtora miliarda złotych, odpowiada: „Przede wszystkim władze SKOK-u Wołomin, bo one są odpowiedzialne w świetle przepisów prawa do działalności w sposób bezpieczny zgodnie z normami. Po drugie, Kasa Krajowa zarówno przed 2013 r., jak i od rozpoczęcia nadzoru nad systemem SKOK przez KNF, również wykonywała funkcje kontrolne i miała obowiązek współdziałać z KNF”.

RadioZET.pl/BM