Samochód wpadł do jeziora. Nie żyje 60-latek

23.05.2020 11:14
samochód wpadł do jeziora
fot. Będzin 112/ Facebook

Tragiczny wypadek w Wojkowicach Kościelnych na Śląsku. 60-letni kierowca renault laguny utopił się w samochodzie, wyciągniętym w sobotę rano przez strażaków z zalewu Pogoria IV. Na zatopione auto natknął się przejeżdżający w pobliżu rowerzysta. Policja wyjaśnia okoliczności tragedii.

60-letni kierowca renault laguny utopił się w samochodzie, wyciągniętym w sobotę rano przez strażaków z zalewu Pogoria IV w Wojkowicach Kościelnych. Na zatopione auto natknął się przejeżdżający w pobliżu rowerzysta.

"Nie wiemy, jak doszło do tego zdarzenia. W tej chwili trudno ocenić, czy był to nieszczęśliwy wypadek czy np. celowe działanie samobójcze" - powiedział PAP oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Będzinie kom. Paweł Łotocki.

Wypadek w Wojkowicach Kościelnych. Samochód wpadł do jeziora

Dostrzeżony przez rowerzystę samochód znajdował się ok. 20 metrów od brzegu zbiornika, w pobliżu ścieżki przeznaczonej dla pieszych i rowerzystów, zamkniętej dla ruchu kołowego. Auto ma częściowo zgnieciony dach.

Zobacz także

Jak relacjonował rzecznik będzińskiej straży pożarnej kpt. Krystian Biesiadecki, po przybyciu na miejsce, strażacy, ubrani w pianki do nurkowania, podpłynęli do zatopionego auta i wyciągnęli z niego kierowcę. Na brzegu przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej, która jednak nie przyniosła rezultatu. Ofiarą jest 60-latek z Siemianowic Śląskich.

Strażacy przypuszczają, że do wypadku mogło dojść niedługo przed zauważeniem auta przez rowerzystę - samochód nie był jeszcze w całości zatopiony, na wodzie widoczne były pęcherzyki powietrza.

Zobacz także

Na miejscu pracowało ok. 20 strażaków z siedmiu zastępów, a także policjanci i załoga pogotowia ratunkowego. Postępowanie w tej sprawie będzie prowadzone pod nadzorem prokuratury.

RadioZET.pl/ PAP