Zamknij

Zagłodziła psa, bo chciała zemsty na byłym mężu? Zwierzę konało w męczarniach

17.02.2020 09:27
Wołów Zagłodzony pies
fot. screen DIOZ Facebook

Koszmarna historia ze dolnośląskiego Wołowa. 44-letnia Agnieszka P. zagłodziła na śmierć suczkę rasy husky. Zwierzę dogorywało w kojcu za domem. Lokalny inspektorat i media przekazały, że oprawczyni chciała w ten sposób zemścić się na swoim byłym mężu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt zrelacjonował tragiczną historię z Wołowa. Sprawa wyszła na jaw w trakcie minionego weekendu.

Lusia, bo tak nazywała się ofiara okrucieństwa, była skrajnie wychudzona, widoczne były u niej wszystkie kości szkieletu. W przydomowym boksie wszystkie miski były puste. Pies nie mógł liczyć chociażby na kroplę wody. W ogromnych męczarniach suczka odeszła z tego świata

- przekazał na Facebooku Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt.

Inspektorzy zabezpieczyli zwłoki zwierzęcia wspólnie z Inspekcją Weterynaryjną. Inspektorzy nie ukrywają żalu wobec lokalnej policji, która „nie popisała się”.

Zobacz także

Najważniejszy dowód w sprawie gnił w kojcu przez kolejny dzień, byśmy my musieli go zabezpieczyć. Osoby zgłaszające fakt zagłodzenia psa zostały dodatkowo wyśmiane przez dyżurnego jednostki, zdaniem którego „policja psami się nie zajmuje”

- czytamy w dalszej relacji Inspektoratu.

Zobacz także

Agnieszce P. grozi nawet 5 lat więzienia za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem.

DIOZ będzie reprezentował w rozprawie stronę skarżącą.

RadioZET.pl/DIOZ/Gazeta Wrocławska