Kuriozalna wpadka podczas transmisji pogrzebu Pawła Adamowicza. TVP "z całego serca" przeprasza

Magdalena Kulej
22.01.2019 18:22
wpadka tvp3 pogrzeb adamowicza
fot. Facebook screen

W sobotę odbył się pogrzeb tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Podczas transmisji przeprowadzonej przez stację TVP3 Gdańsk na ekranie pojawiły się jednak napisy pochodzące z filmu przyrodniczego. Wpadka nie uszła uwadze czujnych internautów.

Pogrzeb Pawła Adamowicza był transmitowany m.in. przez gdański oddział Telewizji Polskiej. Problem w tym, że napisy do audiodeskrypcji pochodziły z programu przyrodniczego. Oglądając transmisję z pogrzebu prezydenta Gdańska, widzowie mogli więc dowiedzieć się m.in., że „stado pawianów musi się trzymać razem” lub że "najwyraźniej pora opuścić to miejsce".

Zdjęcia z transmisji udostępniła w sieci pani Karolina z Gdańska. - Trzeba zweryfikować to, co wczoraj się zadziało – napisała na Facebooku. Wpadka była na tyle kuriozalna, że natychmiast pojawiły się wątpliwości co do autentyczności zdjęć.

Jak się jednak okazało, w TVP3 faktycznie doszło do pomyłki. Potwierdził to kierownik Działu Techniki z gdańskiego oddziału TVP, Mirosław Samsonowski, do którego zwróciła się rodzina pani Karoliny.

- W momencie, w którym zorientowaliśmy się, że nasz program emitowany jest z napisami autodeskrypcji pochodzącymi z innego programu, natychmiast interweniowaliśmy w tej sprawie w Centralnej Aparaturze w Warszawie. (…) Jest mi niezmiernie przykro z powodu zaistniałej sytuacji. Proszę uwierzyć, że nie było to w żaden sposób zamierzone. Był to ludzki błąd, popełniony w technice w Warszawie, najprawdopodobniej pod wpływem stresu i pod presją czasu. Zdaje sobie sprawę z faktu, że żadne wyjaśnienie nie jest w tej sytuacji satysfakcjonujące, ale proszę mi wierzyć, że ubolewam z powodu tego błędu. Będziemy prosić o szczegółowe wyjaśnienia tej sprawy w naszej Centralnej Emisji w Warszawie. Ja mogę jedynie z całego serca przeprosić w imieniu swoim oraz kolegów z Warszawy za zaistniałą sytuację, chociaż wiem, że przeprosiny te i usprawiedliwienia, nie są w stanie zatrzeć fatalnej wymowy tego błędu – napisał  Samsonowski w wyjaśnieniu przesłanym rodzinie internautki.

Zobacz także

RadioZET.pl/MK