Doprowadzili do śmierci Igora Stachowiaka. Wkrótce zapadnie kolejny wyrok

10.02.2020 12:47
Sąd, rozprawa ws. Igora Stachowiaka
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER

19 lutego poznamy wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu ws. śmierci Igora Stachowiaka. Będzie to drugi wyrok w sprawie. Po pierwszym, skazującym czterech policjantów, odwołała się rodzina zmarłego i obrona byłych policjantów. Pierwsi domagają się surowszej kary, obrona wnioskuje o uniewinnienie.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku 

Wraca sprawa śmierci Igora Stachowiaka. Mężczyzna zmarł w maju 2016 roku po użyciu przez policjantów paralizatora. Po długim śledztwie Sąd Rejonowy dla Wrocławia Starego Miasta uznał winę czterech mundurowych. Łukasz R., Paweł G., Paweł P. i Adam W. zostali skazani na karę od 2 do 2,5 roku więzienia. Najwyższy wyrok usłyszał Łukasz R., który użył wobec ofiary paralizatora elektrycznego.

Dziś w Sądzie Okręgowym odbyła się rozprawa odwoławcza. Przemawiali dwaj oskarżeni Paweł P. i Adam W. Pierwszy z nich po raz pierwszy mówił o wydarzeniach z komisariatu.

Zobacz także

Nie miałem wpływu na użycie paralizatora przez Łukasza R. Przekazuje wyrazy współczucia rodzinie Igora, proszę o uniewinnienie

- powiedział Paweł P.

Sąd, ze względu na zawiłość sprawy, odroczył w poniedziałek wydanie wyroku do 19 lutego.

Zobacz także

Od wcześniejszego wyroku odwołała się rodzina Igora Stachowiaka (jest oskarżycielem posiłkowym), ale i obrońcy byłych policjantów. Skarżący chcą zmiany kwalifikacji czynu na nieumyślne spowodowanie śmierci. Obrona wnosi o uniewinnienie.

RadioZET.pl/PAP/Grażyna Wiatr