Sprawa bombera z Wrocławia. Obrona domaga się uchylenia kary i ponownego procesu

Mikołaj Pietraszewski
25.01.2018 14:06
Wrocław
fot. PAP

Ponownego procesu lub najniższej możliwej kary domagają się obrońcy Pawła R. Były student chemii został przed sąd I instancji skazany na 20 lat więzienia za atak terrorystyczny we Wrocławiu.

Jak dowiaduje się Radio ZET, dzisiaj obrońcy Pawła R. złożą 60-stronnicową apelację do sądu. — Domagamy się oczywiście zmniejszenia wymiaru kary z uwagi na szereg uchybień sądu I instancji — mówił adwokat Paweł Wójcik.

Zobacz także

— Część z tych zarzutów powinna skutkować uchyleniem kary i skierowaniem jej do ponownego rozpoznania — dodał.

Główny zarzut obrońcy bombera to nieuwzględnienie przez sąd ograniczonej poczytalności Pawła R. W takiej sytuacji wyrok może być nadzwyczajnie łagodny. Jednak Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał, że 23-latek działał z premedytacją, wszystko dokładnie zaplanował i chciał zabić wiele osób. Tak samo uważa prokuratura, która w swojej apelacji chce zaostrzenia wyroku do 25 lat więzienia.

20 lat więzienia

19 maja 2016 r. na przystanku przy ul. Kościuszki we Wrocławiu eksplodował ładunek, w wyniku czego ranna została jedna osoba. Mało brakowało, a do wybuchu doszłoby wewnątrz autobusu komunikacji miejskiej. Substancja, która spowodowała wybuch, znajdowała się w metalowym pojemniku o pojemności ok. 3 litrów. W pojemniku były także metalowe śruby.

Zobacz także

Ze śledztwa wynikało, że oskarżony wcześniej powiadomił służby, że podłożył we Wrocławiu cztery bomby, a za ich rozbrojenie żądał 120 kg złota. Gdy trafił w ręce policji, twierdził, że przyznaje się do czynu, lecz nie do zarzutów sformułowanych przez prokuraturę.

RadioZET.pl/GW/MP/strz