Przejechał z premedytacją psa, wyszedł z aresztu za kaucją

04.10.2019 09:52
Pies
fot. Piotr Hukalo/East News

Mężczyzna, którego podejrzewa się o brutalne przejechanie psa, wyszedł z aresztu za kaucją – informuje reporterka Radia ZET. Sprawa nie jest zakończona przez śledczych. 22-latkowi, który z pasją dzieli się w sieci dowodami przemocy wobec zwierząt, grozi nawet pięć lat więzienia.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Rafał B. spod Sycowa miał brutalnie przejechać psa służbowym busem, a nagranie z wulgarnym komentarzem wrzucił do internetu. Mężczyzna wyszedł z aresztu po tym, jak wpłacił 10 tys. złotych kaucji. Tak zdecydował Sąd Okręgowy we Wrocławiu według którego mężczyzna już nie ma jak wpływać na śledztwo i utrudniać działań prokuratorów.

Zobacz także

Śledczy planują postawić mu dodatkowe zarzuty znęcania się nad zwierzętami.  Sam Rafał B. przyznał się do winy, ale tego jak się tłumaczył śledczy nie zdradzają. 

On się tym fascynuje, później nagrania wstawia do mediów społecznościowych

Grzegorz Bielawski, z Pogotowia dla Zwierząt, dla Radia ZET

22-latkowi grozi nawet pięć lat więzienia.

RadioZET.pl