Zamknij

Sanitariusz po narkotykach woził martwą pacjentkę. Dotarliśmy do raportu

22.07.2021 11:36
Wrocław. Śmierć pacjentki w karetce, raport szpitala
fot. Magdalena Pasiewicz/East News

Z raportu, do którego dotarła reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, wynika, że szpital, który zlecał transport pacjentki, nie ma sobie nic do zarzucenia. Po ujawnieniu przez Radio ZET informacji, że sanitariusz pod wpływem narkotyków woził przez kilka godzin po Wrocławiu zwłoki pacjentki, Uniwersytecki Szpital Kliniczny powołał wewnętrzną komisję do zbadania opieki nad pacjentką. 

Pacjentka zmarła w karetce podczas transportu między szpitalami we Wrocławiu. Radio ZET dotarło do raportu Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego po śmierci kobiety podczas transportu. Sanitariusz wożący pacjentkę był pod wpływem narkotyków. 

Stan zdrowia kobiety wymagał izolacji na oddziale zakaźnym i dlatego podjęto decyzję o przekazaniu jej do szpitala przy ul. Koszarowej we Wrocławiu. Raport wskazuje dodatkowo, że transport miał być prawidłowo zamówiony w oparciu o umowę z podwykonawcą - prywatną firmą, która świadczy usługi medyczne. 

Pacjentka zmarła w karetce. Sanitariusz woził ją pod wpływem narkotyków

Według zlecenia szpitala zamówiona karetka powinna być obsługiwana przez osoby z uprawnieniami ratownika medycznego lub pielęgniarki. Sanitariusz, który obsługiwał ten transport, takich uprawnień nie miał. Tak ustaliła prokuratura, która bada tę sprawę. Według nieoficjalnych informacji Radia ZET, dodatkowo nie jechał razem z pacjentką, tylko w kabinie z kierowcą.

- Ewentualne nieprawidłowości mogły być związane z transportem pacjentki, ale do sprawdzenia tego są uprawnione instytucje, które tę sprawę badają. O przebiegu postępowania prokuratury nie jesteśmy informowani - mówi reporterce Radia ZET Grażynie Wiatr Monika Kowalska, rzecznika Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Szpital przekazał prokuraturze dokumentację medyczną zmarłej pacjentki, nagrania z monitoringu i rozmów telefonicznych. Sanitariusz usłyszał zarzuty posiadania znacznych ilości narkotyków i jest tymczasowo aresztowany.

Jak dowiaduje się reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, sekcja zwłok kobiety nie wykazała bezpośredniej przyczyny zgonu. Śledczy zlecili więc bardziej szczegółowe badania.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/oprac. BCh