Tynk z kamienicy we Wrocławiu spadł na wózek z dzieckiem. Cudem uniknięto tragedii

Redakcja
12.04.2017 11:28
Tynk z kamienicy we Wrocławiu spadł na wózek z dzieckiem. Cudem uniknięto tragedii
fot. Pixabay

O sporym szczęściu może mówić pewna mieszkanka Wrocławia, matka 1,5-rocznej dziewczynki. Podczas spaceru na wózek z dzieckiem runęła część tynku z jednej ze starych kamienic. Tylko dzięki przypadkowi maluch wyszedł z tego "zderzenia" bez szwanku. 

Mąż kobiety, Sebastian Bajka, wprost mówi, że jego żona i córka cudem uniknęły tragedii. Dorota Chmielewska spacerowała ulicami Wrocławia wioząc w wózku swoją 1,5-roczną córeczkę. Kiedy znalazły się na wysokości balkonu kamienicy przy ul. Piastowskiej 24, kawałek tynku nagle oderwał się od dolnej części balkonu i spadł na wózek. 

Do zdarzenia doszło w poniedziałek między godziną 16.00 a 17.00.

Tylko w Radiu ZET. Zobacz niepublikowane dotąd zdjęcia wykonane przez Rosjan po katastrofie smoleńskiej.

Jak relacjonuje mąż pani Doroty, jego żona dosłownie kilka minut wcześniej ułożyła dziecko w wózku w pozycji leżącej. Pojazd został dotkliwie zniszczony przez siłę uderzenia, dlatego też można się spodziewać, że spadający tynk dotkliwie zraniłby dziewczynkę. Może nawet pozbawiłby ją życia.

Na miejscu szybko pojawili się strażacy, którzy odgrodzili zagrożony teren biało-czerwoną taśmą.

Kilka godzin później taśma miała leżeć na ziemi i być deptana przez nieświadomych zagrożenia przechodniów. 

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Agnieszka Kryszałowicz, administrator budynku przy Piastowskiej 24, zapewnia, że zarządca naprawi sypiące się balkony. Nie stanie się to jednak automatycznie ze względu na procedury. Wymagana jest decyzja wspólnoty mieszkaniowej, pieniądze na remont (zebrane przez wspólnotę) oraz pozwolenie ZDiUM na zajęcie części chodnika i prace z podnośnika.

RadioZET.pl/Gazeta Wrocławska/KM