Bezdomny spłonął w pożarze. Miesiąc po wypadku w parku nadal są jego rzeczy

Mikołaj Pietraszewski
27.03.2019 11:55
Zwłoki
fot. Damian Klamka/East News

Po ponad miesiącu od tragicznego wypadku we wrocławskim Parku Szczytnickim miejsce to nadal nie zostało uprzątnięte. Jak donoszą lokalne media, przypomina raczej koczowisko tuż po pożarze, w którym nadal zalegają rzeczy należące do ofiary. 

O sprawie informuje „Gazeta Wrocławska”, opisując historię pożaru na koczowisku w Parku Szczytnickim przy zbiegu ulic Dicksteina i Kopernika, który miał miejsce w nocy z 20 na 21 lutego. W jego wyniku zginął bezdomny mężczyzna, który najprawdopodobniej zaprószył ogień. Policja wezwana na miejsce zdarzenia znalazła tam jego zwęglone zwłoki.

Dziennik na swojej witrynie internetowej przytacza relację jednego z czytelników, wedle którego „nadal nikt nie posprzątał, ani nie zabezpieczył rzeczy tragicznie zmarłego mężczyzny”, a także publikuje nadesłane przez niego zdjęcia:

„GWroc” zawiadomiła już odpowiednie służby z zapytaniem, czy rzeczy należące do denata zostaną uprzątnięte. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta Wrocławska/MP